Reklama

Iggy Azalea broni zarabiania na OnlyFans. "Od lat robiłam to ciałem dla innych"

Iggy Azalea w rozmowie z Emily Ratajkowski w jej podcaście odpowiedziała krytykom na założenie przez nią konta na OnlyFans. Raperka zdradziła również, ile zarabia dzięki publikacji rozbieranych zdjęć.

Iggy Azalea w rozmowie z Emily Ratajkowski w jej podcaście odpowiedziała krytykom na założenie przez nią konta na OnlyFans. Raperka zdradziła również, ile zarabia dzięki publikacji rozbieranych zdjęć.
Iggy Azalea broni swoich decyzji biznesowych /Mika Schmidt / ddp images /Agencja FORUM

Przypomnijmy, że Iggy Azalea w połowie stycznia ogłosiła iż zakłada konto w serwisie OnlyFans - miejscu, gdzie twórcy udostępniają treści jedynie użytkownikom opłacającym subskrypcję. OF - mimo iż nigdy nie został określony przez jego twórców się jako serwis erotyczny - jest postrzegany przede wszystkim jako miejsce, na którym pojawiają się treści pornograficzne.

"Niespodzianka! Wypuszczam multimedialny projekt 'Hotter Than Hell'. Będą to zdjęcia, grafiki, nagrania, merch i inne estetyczne oraz gorące rzeczy, które będą działy się w tym roku. Pierwsze materiały możecie znaleźć na moim koncie na OnlyFans" - napisała.

Reklama

Działalność całego projektu ma zakończyć się pod w grudniu 2023 roku. Jednym z jego kluczowych elementów jest wydanie przez Azaleę płyty.  

"Nie wiedziałam, że OnlyFans to miejsce, gdzie można być kreatywnym, nie spodziewałam się więc, że stworzę tam swój największy projekt. Kiedy spojrzałam poza powierzchowną opinię na temat tego, co znaczy mieć OnlyFans, zdałam sobie sprawę, że jest to idealna platforma do uruchomienia projektu multimedialnego. Jestem podekscytowana, że nie muszę się martwić przytłaczającą i ograniczającą cenzurą, z jaką muszą zmagać się artyści, udostępniający treści na innych platformach" - pisała Azalea po uruchomieniu konta.

Iggy Azalea broni współpracy z OnlyFans

Od początku założenia konta Azalea musi odpierać krytykę ze strony internautów. Raperce wyciągane są różne kwoty, które rzekomo miała zarobić w serwisie, ale też przypomniano jej o tym, że jeszcze 2 lata temu zarzekała się, że nie założy konta na OF.

W podcaście Emily Ratajkowski Azaela broniła swojej decyzji. "Zarobiłam mnóstwo pieniędzy dzięki swojemu ciału dla wytwórni płytowych. Sprawiłam, że wiele osób zarabiało na moim ciele" - komentowała Azaela, nawiązując do swojego wizerunku m.in. w teledyskach. 

Dodała natomiast, że obecnie na OF "zarabia tyle pieniędzy, że nie jest w stanie powiedzieć, ile to jest". "Wrzucam takie zdjęcia, bo je lubię i twierdzę, że są piękne. I uwielbiam swoje piersi" - wyjaśniała.

Raperka zwróciła się też do hejterów: "Pie*rzcie się, dlaczego muszę cały czas przepraszać za to, co robię z własnym ciałem?". Iggy stwierdziła również, że nie chce wyolbrzymiać swojego projektu.

"Nie czuję się zawstydzona i nie chcę, aby inne kobiety czuły się zawstydzone, że mogą robić, co chcą" - podsumowała.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Iggy Azalea | OnlyFans
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama