Reklama

Fyre Festival: Powiernicy próbują odzyskać pieniądze i pozywają wykonawców

Powiernicy Fyre Media, organizatora skompromitowanego Fyre Festival, próbują odzyskać ponad 14 milionów dolarów, które wydano na kontrakty dla artystów mających występować na imprezie.

Fyre Festival zakończył się katastrofą

Wymyślony przez Billy'ego McFarlanda i rapera Ja Rule Fyre Festival, od początku reklamowano jako ekskluzywną imprezę na Bahamach, mającą być ulepszoną wersją Coachelli. Ceny za bilety wahały się od 500 do 1500 dolarów, a w pakietach bardziej luksusowych wynosiły nawet 12 tysięcy (willa do wynajęcia) i 250 tysięcy dolarów (weekend na jachcie). Imprezę reklamowały najpopularniejsze modelki, a na wydarzeniu mieli wystąpić: Migos (sprawdź!), Major Lazer (posłuchaj!) i blink-182 (sprawdź!).

Reklama

Zaplanowany na ostatnie dni kwietnia 2017 roku festiwal okazał się jednak katastrofą organizacyjną. Przybyli na wyspę uczestnicy nie zastali luksusowych warunków, a niedokończone pole namiotowe. Na terenie wydarzenia pojawiły się problemy z jedzeniem, wodą pitną, toaletami, a nikt z obsługi nie potrafił zapanować nad chaosem.

Organizator nie uniknął odpowiedzialności karnej. W wyniku śledztwa Billy McFarland został skazany na sześć lat więzienia za liczne oszustwa i niedotrzymywanie umów. Zarządzono też konfiskatę jego majątku w wysokości 26 milionów dolarów. Pieniądze przeznaczono na spłatę inwestorów.

Oczyszczony z jakiekolwiek odpowiedzialności karnej wobec został natomiast Ja Rule. Sąd uznał, że raper nie był odpowiednio informowany o działaniach McFarlanda.

Fyre Media chce zwrotu pieniędzy

Według najnowszych informacji, powiernikiem upadłej firmy Fyre Media, został Gregory Messer. To on wraz z prawnikiem Fredem Stevensem, będzie próbował odzyskać miliony dolarów wydane przez byłych szefów firmy na umowy z artystami i celebrytkami. W ten sposób duet ma pozyskać część pieniędzy dla oszukanych inwestorów

W związku z tym Messer wystosował oficjalne pozwy przeciwko agencjom takim jak, United Talent Agency, Creative Artist Agency i Creative Management, domagając się zwrotu pieniędzy, które przyjęli ich klienci.

Zarządcy Fyre Media domagają się m.in. pół miliona dolarów od zespołu Blink-182. Formacja w ostatniej chwili odwołała swój koncert na festiwalu, jednak nie zwróciła wynagrodzenia. Muzycy we wpisie o anulowaniu ich występu, nie ujawnili również, jakie problemy mają organizatorzy.

Wśród innych gwiazd, które przyjęły gaże, mimo iż festiwal okazał się klapą, byli: Pusha T, Tyga i Desiigner.

Duet Stevens - Messer domaga się tez zwrotów od wpływowych celebrytek, które przyjęły pieniądze za promowanie imprezy - wystosowano pozwy przeciwko Kendall Jenner (225 tys. dolarów) i Emily Ratajkowski (300 tys. dolarów). Obu modelkom zarzucono tworzenie postów sponsorowanych bez jakiekolwiek informacji o płatnej reklamie.

Autorzy dokumentu pozwani

Co ciekawe powiernik Fyre Media pozwał również autora dokumentu "Fyre", który można oglądać na Netflixie. Fred Stevens twierdzi, że Matte Productions przyjęli pół miliona dolarów na stworzenie materiałów promocyjnych imprezy, które następnie wykorzystali do swojego dokumentu na temat porażki wydarzenia. Stevens argumentuje tez, że Matte Production nie podzielili się zyskami z filmu z oszukanymi ludźmi.

Dodajmy, że organizatorzy Fyre Festival będą musieli zmierzyć się jeszcze z pozwem zbiorowym na 100 milionów dolarów, który złożyli oszukani uczestnicy.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Fyre Festival | Ja Rule | Billy McFarland

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje