Reklama

Fred The Godson nie żyje. Raper zmarł po zakażeniu koronawirusem

Raper Fred The Godson, który od początku kwietnia walczył powikłaniami po zakażeniu koronawirusem, zmarł w szpitalu w wieku 35 lat.

Fred The Godson miał 35 lat

Fred The Godson ujawnił, że ma koronawirusa 6 kwietnia. Raper udostępnił również zdjęcie na którym korzysta z respiratora. Kolejne doniesienia dotyczące rapera były coraz gorsze.

Reklama

Krótko przed świętami żona Godsona stwierdziła, że rokowania dot. zdrowia rapera są fatalne. "Lekarze powiedzieli mi, że może tego nie przeżyć" - przyznała. "Respirator wspiera jego oddychanie w 70 procentach" - dodała.

Śmierć rapera potwierdzono w czwartek, 23 kwietnia. Mężczyzna miał 35 lat.

Fred The Godson, czyli Frederick Thomas, na scenie rapowej zabłysnął w 2010 roku za sprawą mixtape'u "Armageddon", na którym gościnnie pojawili się m.in. Busta Rhymes i Waka Flocka Flame.

W 2011 roku magazyn "XXL" umieścił go w zestawieniu Freshmanów, czyli najlepiej rokujących raperów młodego pokolenia. Znalazł się obok m.in. Kendricka Lamara, YG, Meek Milla i Maca Millera.

Pochodzący z Nowego Jorku nigdy nie podpisał kontraktu z dużą wytwórnią, przez co jego kariera nigdy nie rozwinęła się tak, jak się spodziewano. Raper wydawał płyty własnym nakładem, a ostatnia z nich - "Payback" - ukazała się miesiąc przed jego śmiercią.

Współpracował też m.in. z Meek Millem, Diddym, Jeremihem, Pusha T i French Montaną.

W Stanach Zjednoczonych odnotowano już ponad 880 tys. przypadków zakażania koronawirusem. Zmarło ponad 50 tys. osób.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Fred The Godson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje