Fani złożyli pozew przeciwko Madonnie. Twierdzą, że nie dotrzymała umowy

Michał Boroń

Oprac.: Michał Boroń

Do sądu w Nowym Jorku trafił pozew złożony przez dwóch fanów Madonny, którzy zarzucili gwieździe, że jej spóźnienie na koncert wpłynęło na ich zdolność do "zajęcia się obowiązkami rodzinnymi" następnego dnia. Przypomnijmy, że Królowa Popu obecnie jest w trakcie trasy "The Celebration Tour", która podsumowuje jej dotychczasową karierę.

Madonna ruszyła w trasę "The Celebration Tour"
Madonna ruszyła w trasę "The Celebration Tour"MEGA/GC ImagesGetty Images

Michael Fellows i Jonathan Hadden przed sądem federalnym na Brooklynie złożyli dokumenty, w których domagają się pozwania Madonny (sprawdź!) za... spóźnienie gwiazdy na jej koncert, który odbył się 13 grudnia 2023 r. w Nowym Jorku.

65-letnia Królowa Popu wyszła wówczas na scenę o godz. 22:30 lokalnego czasu, dwie godziny później, niż miał się rozpocząć koncert. Mężczyźni uznali, że to stanowi "złamanie umowy".

Madonna pozwana przez fanów. O co chodzi?

"The Guardian" informuje, że fani na skutek opóźnienia (całość zakończyła się o godz. 1 w nocy) mieli trudności z powrotem do domu, a następnego dnia mieli "wcześnie wstać do pracy". Z dokumentów dowiadujemy się również, że spóźnienie wpłynęło na ich zdolność do "zajęcia się obowiązkami rodzinnymi" następnego dnia.

Fellows i Hadden liczą na to, że pozew przyjmie formę zbiorową i dołączą się do niego inni fani, którzy czekali na występy gwiazdy podczas trwającej trasy "The Celebration Tour". Kolejne dwa koncerty - 14 i 16 grudnia - również rozpoczęły się z opóźnieniem.

Serwis polsatnews.pl przypomina, że w ubiegłych latach Madonna była już pozywana przez swoich fanów z powodu opóźnienia koncertu. Oba pozwy zostały jednak oddalone.

Madonna i jej problemy ze zdrowiem

Przypomnijmy, że wokalistka pod koniec czerwca 2023 roku trafiła na oddział intensywnej terapii po tym, jak znaleziono ją nieprzytomną w apartamencie. Miał to być skutek poważnej infekcji bakteryjnej i piosenkarkę trzeba było w szpitalu intubować. Ostatecznie po kilku dniach opuściła szpital, ale z powodu zdrowotnych zawirowań cały projekt koncertowy musiała przesunąć o trzy miesiące.

"Madonna ma bardzo wysokie oczekiwania co do tego, ile ciężkiej pracy jej ludzie włożą w to tournée. To bezkompromisowe podejście, ale ona jest równie surowa dla innych, jak dla siebie. Gwiazda, która wyjdzie na scenę, wygląda niesamowicie, brzmi niesamowicie i wystąpi niesamowicie" - opowiadał jej producent Stuart Price, który jest dyrektorem muzycznym całego tournée.

Trasa "The Celebration Tour" to sceniczne podsumowanie kariery Madonny i jak podkreślają jej współpracownicy "odzwierciedla drogę od jej początków w Nowym Jorku i poznawania sceny, przez macierzyństwo, duchowe przebudzenie, po wszystkie wzloty i upadki".W sumie zaplanowano blisko 80 występów - za nami część europejska, a od połowy grudnia 2023 r. Madonna występuje w Ameryce Północnej. Ostatnie pięć koncertów odbędzie się w Meksyku w drugiej połowie kwietnia.

INTERIA.PL/PAP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas