Reklama

Reklama

Ewa Krawczyk wkrótce wyda książkę. Wyznała, dlaczego nie miała dzieci z Krzysztofem

Jeszcze w tym roku najprawdopodobniej ukaże się książka Ewy Krawczyk. W niej ma zamiar opowiedzieć "całą prawdę" o życiu zmarłego w ubiegłym roku gwiazdora. Opowiadając o książce autorka otworzyła się na temat rodzicielstwa i dziecka, którego nigdy nie udało jej się mieć z Krzysztofem.

Jeszcze w tym roku najprawdopodobniej ukaże się książka Ewy Krawczyk. W niej ma zamiar opowiedzieć "całą prawdę" o życiu zmarłego w ubiegłym roku gwiazdora. Opowiadając o książce autorka otworzyła się na temat rodzicielstwa i dziecka, którego nigdy nie udało jej się mieć z Krzysztofem.
Krzysztof Krawczyk i Ewa Krawczyk /AKPA

Premiera książki Ewy Krawczyk opisującej życie u boku Krzysztofa Krawczyka coraz bliżej. Wdowa po wokaliście zapowiada, że znajdzie się tam jej perspektywa na wiele spraw, które są poruszane w plotkarskich portalach. 

"Każde zdanie w tej książce to jest akcja. Nie muszę mieć weny twórczej, ja po prostu siadam i piszę. W trakcie pisania przychodzą mi różne myśli i przelewam je na papier. Napiszę w niej całą prawdę" - zapowiedziała w "Super Expressie".

Książka ma ukazać się jesienią. W rozmowie z tabloidem wspomniała, że poruszy w nich bardzo osobiste tematy, a już teraz ujawniła, dlaczego nigdy nie mieli z Krawczykiem pociech.

Reklama

Ewa Krawczyk wyznała, dlaczego nie miała dzieci z Krzysztofem Krawczykiem

"Miałam taki okres w życiu, że bardzo, ale to bardzo chciałam zostać mamą. Dziś, z perspektywy czasu, żałuję, że nie mam dziecka z Krzysztofem" - wyznała Ewa Krawczyk. "Mam jakąś wrodzoną wadę. Nie mogę mieć dzieci i koniec. Można było spróbować in vitro, ale Krzysztof był takim zagorzałym katolikiem, wszystkich nawracał, sam się nawracał, dużo czytał, a Kościół zabrania tej metody, więc to nie wchodziło w rachubę" - tłumaczy wdowa po gwiazdorze.

Ewa Krawczyk sądzi, że jej mąż mimo wszystko nie był z tego powodu nieszczęśliwy - bał się, że przez dziecko zejdzie na drugi plan. "Wiesz, Ewuniu, dobrze, że my nie mamy dziecka, bo ja znam Ciebie i ty byś całe swoje serce, całą swoją miłość przelewała na dzieci, a ja bym był taką szmacianą lalką, którą byś rzuciła w kąt" - miał powiedzieć jej Krawczyk. "A ja mu odpowiedziałam 'Krzysiu, ale miłość można podzielić'" - opowiada.

62-latka sądzi, że taki był boski plan i nie ma zamiaru rozwodzić się nad tym, czy lepiej byłoby, gdyby mieli dziecko czy nie. "Pan Bóg odnalazł nas dwoje, żebyśmy się złączyli i żeby w tym związku nie było dzieci. Przelałam tę miłość macierzyńską na Krzysia. Rozpieszczałam go do granic nieprzyzwoitości. Mówiłam do niego 'Mój Maleńki, mój Najdroższy'. Lubił to bardzo, lubił być rozpieszczany, a ja lubiłam go rozpieszczać" - dodała Ewa Krawczyk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL