Organizatorzy konkursu odnieśli się do sytuacji na wschodzie Europy. "Konkurs Piosenki Eurowizji to niepolityczne wydarzenie kulturalne, które jednoczy narody i celebruje różnorodność poprzez muzykę.
Publiczni nadawcy EBU zarówno w Rosji, jak i na Ukrainie zobowiązali się do udziału w tegorocznym wydarzeniu w Turynie i obecnie planujemy powitać artystów z obu krajów, którzy wystąpią w maju. Oczywiście będziemy nadal uważnie monitorować sytuację" - przekazał rzecznik prasowy Europejskiej Unii Nadawców (EBU) w oświadczeniu dla Onetu.
Ukraińscy nadawcy zaprotestowali jednak twierdząc, że "Rosja - jako agresor i łamiący prawo międzynarodowe - nie powinna brać udziału w Eurowizji, a jej obecność podważa samą ideę konkursu, który ma zachęcać do dialogu i jedności".
Eurowizja 2022: afera z reprezentantem Ukrainy
Kilka dni temu głośno było o udziale Ukrainy w konkursie. Po krajowych eliminacjach wybuchł skandal w związku z zarzutami dotyczącymi manipulowania wynikami głosowania.
Ostatecznie pierwotnie wybrana reprezentantka - Alina Pash (posłuchaj!) - nie pojawi się w Turynie. Więcej o sprawie można przeczytać tutaj. Po aferze podjęto decyzję o zaproszenie do konkursu laureata 2. miejsca preselekcji, czyli grupy Kalush Orchestra (sprawdź!). Zespół wcześniej przegrał z Aliną Pash tylko o jeden punkt.
Eurowizja 2021 - finał
Zobacz zdjęcia z finału 65. Konkursu Piosenki Eurowizji 2021 w Rotterdamie!
Senhit (San Marino)Dean MouhtaropoulosGetty Images
Senhit (San Marino)Dean MouhtaropoulosGetty Images