Reklama

Reklama

Eric Clapton: "Wyłącz TV, wyrzuć telefon". Nowa piosenka "Heart of a Child"

Brytyjski gitarzysta wydał właśnie nową piosenkę. Napisał ją wspólnie z architektem i działaczem antyszczepionkowym, Robinem Monottim.

Brytyjski gitarzysta wydał właśnie nową piosenkę. Napisał ją wspólnie z architektem i działaczem antyszczepionkowym, Robinem Monottim.
Eric Clapton z nowym utworem /ECP /Getty Images

Spokojna, utrzymana w latynoskiej stylistyce piosenka opowiada o dziecięcej niewinności. Animowany teledysk promujący "Heart of a Child" ukazuje różne ludzkie problemy - m.in. uzależnienia, ale także człowieka, który jest na łańcuchu telefonu i telewizora. Eric Clapton tworząc piosenkę współpracował z Robinem Monottim. To jemu udzielił słynnego wywiadu w połowie roku, w którym opowiadał o swoich przekonaniach dotyczących szczepień i lockdownu. Od tego czasu muzyk i włoski architekt się przyjaźnią.

Reklama

Tekst utworu jest dwuznaczny w kontekście wypowiedzi jego twórców, choć dosłownie nie porusza żadnego z wygłaszanych wcześniej przez nich osądów. Clapton ostrzega przed zgubnym wpływem mediów na człowieka: 

Ostatnio Clapton jest niezwykle aktywny zawodowo - współpracował m.in. z Vanem Morrisonem przy dwóch protest songach - "Stand and Deliver""The Rebels". Ukazała się także jego własna piosenkę protestacyjna, czyli "This Has Gotta Stop"

W listopadzie 2021 roku Clapton zaprezentował światu także nową, akustyczną płytę z kilkoma premierowymi utworami, "The Lady in the Balcony: Lockdown Sessions". Album powstał podczas intymnych sesji w trakcie pandemii w jego studiu w Cowdray Park. Krążą pogłoski, że Eric Clapton aktualnie angażuje się także w prace nad nadchodzącym albumem Ozzy'ego Osbourne'a. Niedawno 76-letni gitarzysta, nazywany często jednym z najwybitniejszych w historii muzyki, narzekał, że z powodu jego poglądów odwrócili się od niego przyjaciele. "Moja rodzina i przyjaciele uważają, że i tak jestem wariatem" - mówił Clapton.

"W ciągu ostatniego roku było dużo znikania - dużo kurzu wokół, z ludźmi, którzy dość szybko się oddalili. Ale, jak dla mnie, to zdefiniowało na nowo przyjaźnie, które mam. Zmniejszyło ich listę do osób, których naprawdę potrzebuję i kocham" - stwierdził gitarzysta. "W mojej rodzinie stało się to dość istotne. Mam nastoletnie córki i starszą, która jest po trzydziestce - i wszystkie musiały dać mi trochę swobody, ponieważ nie byłem w stanie przekonać żadnej z nich. Próbowałem dotrzeć do kolegów-muzyków i czasami się nie odzywają. Mój telefon nie dzwoni zbyt często. Nie dostaję już tak wielu tekstów i e-maili" - podsumował Clapton.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL