Reklama

Ennio Morricone nie żyje. Co z pogrzebem kompozytora?

Komisja Europejska z wielkim smutkiem dowiedziała się o śmierci włoskiego kompozytora Ennio Morricone; był wspaniałym europejskim artystą - powiedział w poniedziałek rzecznik KE Eric Mamer na wieść o śmierci słynnego autora muzyki filmowej.

Ennio Morricone zmarł w szpitalu

Ennio Morricone (posłuchaj!) zmarł w szpitalu w wieku 91 lat. Kilka dni wcześniej trafił tam po tym, jak upadł i złamał kość udową.

Reklama

Giorgio Assuma, przyjaciel i prawnik muzyka, przekazał, że Ennio Morricone zmarł o świcie 6 lipca w Rzymie. Zaznaczył, że do ostatniej chwili życia zachował "pełną świadomość i wielką godność".

"Swoim niepowtarzalnym stylem i kultowymi melodiami podniósł koncepcję oryginalnej ścieżki dźwiękowej filmu do rangi arcydzieła" - podkreślił Eric Mamer, składając hołd włoskiemu artyście w imieniu KE.

Jeszcze przed wypadkiem, w wyniku którego trafił do szpitala, zostawił własnoręcznie napisany testament - przesłanie, w którym napisał: "Odchodzę, nie chcąc przeszkadzać".

Rodzina powiadomiła, że pogrzeb kompozytora, zgodnie z jego wolą, będzie miał charakter prywatny.

Artysta znany był przede wszystkim jako twórca muzyki filmowej, w tym do filmów "Misja", "Nietykalni" czy "Dawno temu w Ameryce". Za swą twórczość otrzymał dwie statuetki Oscara, w tym za całokształt twórczości. Jego dorobek to ponad 500 ścieżek dźwiękowych i około 100 utworów symfonicznych, 70 milionów sprzedanych płyt i dziesiątki nagród otrzymanych na całym świecie za kompozycje reprezentujące najróżniejsze gatunki. Wiele ważnych nagród na świecie otrzymało 60 filmów, do których napisał muzykę.

Sławę na całym świecie przyniosła mu rozpoczęta w 1964 roku współpraca z reżyserem filmowym Sergio Leone, jego kolegą z klasy ze szkoły podstawowej w Wiecznym Mieście. Pierwszy utwór skomponował do jego filmu "Za garść dolarów". W kolejnych latach duet reżysersko-muzyczny odnosił kolejne sukcesy w gatunku tzw. spaghetti westernu. Morricone skomponował ścieżkę dźwiękową do takich filmów Leone jak "Dobry, zły i brzydki" czy "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie". Współpraca ta trwała do jego ostatniego filmu "Dawno temu w Ameryce".

Kompozytor współpracował też z gigantem włoskiego kina Bernardo Bertoluccim, pisząc muzykę do jego głośnego "Wieku XX", a także z Giuseppe Tornatore, Pier Paolo Pasolinim, Brianem De Palmą czy Franco Zeffirellim.

Jest autorem muzyki do dwóch telewizyjnych filmów o Janie Pawle II w reżyserii Giacomo BattiatoPiotrem Adamczykiem w roli głównej.

W 2007 roku dostał nagrodę Oscara za całokształt twórczości. Wręczył mu ją Clint Eastwood. W 2016 roku statuetką Amerykańskiej Akademii Filmowej nagrodzono jego ścieżkę dźwiękową do "Nienawistnej ósemki" Quentina Tarantino.

W jednym z wywiadów w związku ze swoimi 90. urodzinami Ennio Morricone przyznał, że liczył na statuetkę Oscara w 1987 roku za film "Misja" Rollanda Joffe i bardzo żałuje, że jej wtedy nie dostał. Nagrodzono wtedy Herbie Hancocka za muzykę do "Około północy".

"Pamiętam protesty podczas ceremonii wręczenia Oscarów" - podkreślił włoski kompozytor.

W kwietniu br., podczas narodowej kwarantanny we Włoszech, powiedział, że po pandemii zamierza powrócić do koncertów.

Na wiadomość o śmierci artysty minister kultury Dario Franceschini oświadczył, że to "smutny dzień dla kultury".

"Odszedł jeden z wielkich włoskich artystów o wyrafinowanym talencie, który swymi melodiami potrafił wzruszyć świat" - podkreślił minister.

Kompozytor ma w swoim dorobku aż pięćset trzydzieści kompozycji. Jego dziełem jest muzyka do takich filmów jak m.in. "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" i "Dawno temu w Ameryce" Sergio Leone, "Cinema Paradiso" Giuseppe Tornatore, "Nietykalni" Briana De Palmy i "Misja" Rolanda Joffe.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: ennio morricone | pogrzeb

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje