Reklama

Reklama

Elton John przed Koloseum

Kilkaset tysięcy widzów uczestniczyło w darmowym koncercie Eltona Johna przed słynnym Koloseum w Rzymie. Według obserwatorów, ten występ był najważniejszym w 30-letniej karierze ekscentrycznego wokalisty.

Zdaniem sił porządkowych w koncercie uczestniczyło 300 tys., z kolei Walter Veltroni, burmistrz Rzymu i współorganizator występu, twierdzi, że widzów było między 500 a 600 tys. Według kolejnych danych na koncercie było 200 tys.

Porządku pilnowały setki policjantów, w tym wielu w cywilnych ubraniach, oraz prywatnych ochroniarzy. W związku z obowiązującym we Włoszech stanem alarmu z powodu groźby zamachów terrorystycznych, wprowadzono zaostrzone środki bezpieczeństwa. Z niespotykaną dotąd na takich imprezach skrupulatnością funkcjonariusze przeszukiwali plecaki i torby widzów, a wiele osób zostało poddanych szczegółowym kontrolom.

Reklama

Artysta śpiewał znacznie dłużej niż zazwyczaj, bo ponad dwie i pół godziny. Z pięcioma muzykami i ośmioosobowym chórkiem wykonał swe najbardziej znane utwory, między innymi "Turn The Lights Out", "Pilot", "Rocket Man", "Sacrifice", "Sorry Seems To Be The Hardest Word", i wreszcie "Candle in the Wind" przy świetle trzymanych przez tysiące ludzi zapalniczek.

Był to pierwszy koncert Eltona Johna we Włoszech od 1973 roku.

"Kocham miejsca, które mają niezwykłą historię. Kocham włoski styl życia, włoską kuchnię, Włochów i ich stosunek do życia" - powiedział artysta w jednym z wywiadów nagranych przed koncertem.

Wszyscy podkreślają, że 58-letni gwiazdor śpiewał nie okazując żadnego zmęczenia i zaczarował kilkusettysięczną widownię, która entuzjastycznie reagowała na każdą piosenkę.

Powody do niezadowolenia mogli mieć tylko prezes firmy telefonicznej, organizującej koncert, oraz burmistrz Rzymu. Czekali oni na Eltona Johna przed jego garderobą, by go oficjalnie powitać i wprowadzić na scenę. Artysta w tym czasie trzykrotnie zmieniał stroje, nie mogąc się zdecydować w czym wystąpi i ostatecznie odwołał spotkanie ze sponsorami.

Był to już trzeci wielki koncert przed Koloseum po pamiętnych występach Paula McCartney'a oraz duetu Simon & Garfunkel. Według niepotwierdzonych jeszcze informacji w 2006 roku przed antycznym amfiteatrem zagra grupa The Rolling Stones, w ramach światowego tournee promującego wydaną w poniedziałek, 5 września, płytę "A Bigger Bang".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy