Reklama

Reklama

Dr. Dre trafił na intensywną terapię. To wszystko przez głośny rozwód?

Niepokojące wieści zza Oceanu - producent wielu hitów Dr. Dre trafił na oddział intensywnej terapii z powodu tętniaka umiejscowionego w mózgu. We wtorek wieczorem w mediach społecznościowych uspokajał swoich fanów twierdząc, że jego życie nie jest zagrożone.

Niepokojące wieści zza Oceanu - producent wielu hitów Dr. Dre trafił na oddział intensywnej terapii z powodu tętniaka umiejscowionego w mózgu. We wtorek wieczorem w mediach społecznościowych uspokajał swoich fanów twierdząc, że jego życie nie jest zagrożone.
Dr. Dre walczy o majątek z żoną Nicole Young, po lewej ich córka Truly Young /Amy Sussman /Getty Images

W oficjalnym oświadczeniu producenta możemy przeczytać: "Dziękuję mojej rodzinie, przyjaciołom i fanom za zainteresowanie i życzenia. Mam się świetnie i mam doskonałą opiekę od mojego zespołu medycznego. Wkrótce wyjdę ze szpitala i wrócę do domu. Dziękuję wspaniałym lekarzom w Cedars".

Serwis TMZ, który jako pierwszy poinformował, że Dr. Dre (sprawdź!) ma poważne kłopoty ze zdrowiem i został zawieziony do szpitala, przekazał także, że nie są znane przyczyny tak gwałtownej zapaści zdrowotnej rapera. Nie brakuje jednak przypuszczeń, że wpływ miała na to tocząca się sprawa rozwodowa z żoną.

Reklama

Nicole Young w czerwcu 2020 r. złożyła papiery rozwodowe po 24 latach małżeńskich. Powodem podjęcia tej decyzji są tradycyjnie różnice nie do pogodzenia. A reprezentować ją w sądzie będzie niezwykle skuteczna i znająca się na rzeczy adwokat Samantha Spector. Ta sama, która prowadziła głośne sprawy m.in. Amber Heard i Jenny Dewan.

Według "Forbesa" Dr. Dre jest jednym z najbogatszych muzyków na świecie. Szacuje się, że majątek rapera i producenta wynosi nawet 800 milionów dolarów, chociaż sam zainteresowany twierdzi, że już dawno temu został miliarderem.

Nicole Young według prawników Dre nie ma prawa do majątku swojego męża. W 1996 roku podpisała bowiem intercyzę. Prawnicy kobiety twierdzą natomiast, że rozdzielność majątkowa została na niej wymuszona i obecnie nie powinna być respektowana.

"Dwa lata po ślubie Andre przyznał, że strasznie się wstydził, że zmusił mnie do podpisania tych dokumentów. Na moich oczach podarł kilka kopii intercyzy. Od tego dnia było dla nas jasne, intercyza nas nie obowiązuje" - stwierdziła Young.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL