Reklama

Dotknęła ich ogromna tragedia. Wyjaśnia, dlaczego to zrobiła

Na początku października znana amerykańska modelka opublikowała w mediach społecznościowych poruszający wpis, w którym ujawniła, że straciła dziecko. Swoje wyznanie gwiazda opatrzyła serią czarno-białych fotografii ukazujących ją i jej męża Johna Legenda opłakujących w szpitalu zmarłego synka. Teigen postanowiła wyjaśnić, dlaczego zdecydowała się na ten krok. I wyznała, że jej mąż był temu przeciwny.

John Legend i Chrissy Teigen stracili dziecko

Chrissy Teigen niespełna miesiąc temu poroniła ciążę, o czym poinformowała swoich fanów w poruszającym wpisie na Instagramie. Słynna modelka zamieściła tam serię intymnych zdjęć, na których wraz z mężem, muzykiem Johnem Legendem opłakują zmarłego synka Jacka. 

Reklama

Teigen straciła dziecko w wyniku ciążowych komplikacji. Jak wyznała teraz w tekście zamieszczonym na portalu "Medium", tragiczne wydarzenie było rezultatem częściowego odklejenia się łożyska, które doprowadziło do fatalnego w skutkach krwawienia.

"Wielokrotnie przetaczano mi krew, co nie dawało żadnych efektów - tak jakbyśmy nie robili zupełnie nic. Kiedy powiedziano mi, że nadszedł czas, by pożegnać się z dzieckiem, na początku tylko trochę płakałam. Później dosłownie wpadłam w histerię, zalewałam się łzami. Mój oddech nie był w stanie dogonić tego niewyobrażalnego smutku. 

Nawet teraz, pisząc to znów, czuję ten sam ból. Moja mama, John i ja przytuliliśmy Jacka i pożegnaliśmy się, szlochając. Poprosiłam pielęgniarki, aby pokazały mi jego ręce i stopy, które całowałam w kółko. Nie mam pojęcia, kiedy przestałam. Mogło to trwać 10 minut lub godzinę" - wyznała modelka.

Jak zaznaczyła Teigen, jej mąż nie popierał wówczas pomysłu dzielenia się ze światem tym jakże trudnym dla nich doświadczeniem. "Poprosiłam moją mamę i Johna o zrobienie zdjęć, bez względu na to, jak bardzo niekomfortowe to było dla nas wszystkich. Wyjaśniłam mocno wahającemu się Johnowi, że potrzebuję tych fotografii. Nie znosił tego pomysłu, zdawałam sobie z tego sprawę. To nie miało wtedy dla niego żadnego sensu" - wyznała. 

Publikacja tych zdjęć była dla niej, jak twierdzi, formą terapii. "Wiedziałam, że muszę zapamiętać i utrwalić ten moment, tak jak pamiętałam łzy radości, gdy szłam do ołtarza i to wielkie szczęście, gdy na świat przyszły nasze dzieci" - wyjaśniła modelka.

Dodała, że pokazała te fotografie również po to, by dodać otuchy innym rodzicom zmagającym się z bólem po stracie dziecka. "Te zdjęcia to zapis bardzo trudnych i ważnych momentów z naszego życia. Chciałam, by pomogły w jakiś sposób tym, którzy przeżyli to co my oraz uzmysłowiły pozostałym, jak to jest doświadczyć takiego ogromu cierpienia. Te zdjęcia są dla ludzi, którzy mogą ich potrzebować. Słowa krytyki zupełnie mnie nie obchodzą. Musiałam napisać ten tekst, by wyjaśnić wam, dlaczego się na to zdobyłam" - podsumowała Teigen.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: John Legend | Chrissy Teigen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje