Przy okazji premiery rodzinnego teledysku "Wild" (sprawdź!, otwiera się w nowym oknie) Johna Legenda, czujni internauci wychwycili, że brzuch modelki Chrissy Teigen robi się coraz większy, co miałoby oznaczać, że jest ona w ciąży.
"To zabawne móc oglądać naszą ewolucję jako pary w tych klipach. 'Stereo' (zobacz!, otwiera się w nowym oknie), nasze pierwsze wideo, żadnych dzieci, niczego, po prostu dopiero co się poznaliśmy... Potem 'All of Me' (zobacz!, otwiera się w nowym oknie), już małżeństwo, ale jeszcze bez dzieci. Potem 'Love Me Now' (sprawdź!, otwiera się w nowym oknie) z Luną, a teraz z Milesem" - opowiadała modelka.
John Legend nazywa to "kroniką naszej rodzinnej podróży". Klip "Wild" wokalista określił jako "kolejny rozdział". W nowym teledysku u boku pary pojawiają się ich dzieci: 4-letnia córka Luna i 2-letni syn Miles. Ten ostatni nie chciał nosić na planie żadnego ubrania, dlatego jego udział jest krótki.
Ostatnie kadry nie pozostawiały wątpliwości, że rodzina wkrótce się powiększy - na nagraniu Legend trzyma ręce na rosnącym brzuchu swojej żony.
Po koniec września Teigen trafiła do szpitala. Musiała przejść transfuzję krwi i przebywać na oddziale pod okiem lekarzy. Niestety, 1 października opublikowała wpis, którymi wyjawia, że poroniła.
"Nie mogliśmy zatrzymać krwawienia i dostarczyć dziecku płynów, które potrzebowało mimo wielu transfuzji krwi. To po prostu nie wystarczyło" - napisała. "Do tej pory było tak, że nadawaliśmy dzieciom imiona na ostatnią chwilę, po porodzie, gdy opuszczaliśmy szpital. Ale teraz, z jakiegoś powodu, zaczęliśmy nazywać tego maluszka w moim brzuchu Jack. Więc dla nas on zawsze będzie Jackiem. Jack tak bardzo walczył o to, żeby być w naszej rodzinie i dla nas - na zawsze - będzie" - dodała.
"Jesteśmy tak bardzo wdzięczni za życie, które mamy, za nasze wspaniałe dzieci Lunę i Milesa, za te wszystkie niesamowite rzeczy, których doświadczyliśmy. Ale nie codziennie może być słonecznie. W ten najczarniejszy dzień będziemy w żałobie, będziemy płakać. Ale będziemy się też do siebie przytulać i siebie kochać, i przetrwamy to" - podsumowała.









