Festiwal w San Remo, to jedna z najpopularniejszych imprez muzycznych we Włoszech - przyrównywana do naszego festiwalu w Opolu. Zmagania uczestników i muzyczne popisy na scenie śledziło w przeszłości nawet ponad 11 milionów widzów przed telewizorami.
Blanco, który w ubiegłym roku wraz z Mahmoodem reprezentował Włochy podczas 66. Konkursu Piosenki Eurowizji, otwiera się w nowym oknie, pojawił się na scenie by zaśpiewać jedną ze swoich piosenek. Niespodziewanie wystąpiły problemy techniczne, a spokojny dotąd artysta dosłownie... wpadł w szał!
Wokalista zaczął niszczyć scenografię składającą się głównie z kwiatów, a z racji transmitowania koncertu przez telewizję, te obrazki stały się od razu popularne w Internecie na całym świecie.
Publiczność zareagowała od razu i wybuczała piosenkarza. Gdy tylko skończył "występ" i chciał coś powiedzieć, w tle słychać było krzyki oburzenia oraz gwizdy. 19-latek zaczął usprawiedliwiać się, że z równowagi wyprowadził go brak odsłuchu.
Prowadzący imprezę Amadeus zaproponował Blanco, że będzie mógł wystąpić jeszcze jeden raz, ale buczenie, gwizdy i obelgi spowodowały, że ten nie wyszedł ponownie na scenę. "I tak się dobrze bawiłem" - stwierdził piosenkarz. "Zrobiłeś bałagan" - dodał prowadzący.
Internauci zwrócili uwagę, że Blanco nie posprzątał po sobie, a robić to musiał 78-letni Gianni Morandi - weteran koncertów włoskiej piosenki i wieloletni współgospodarz San Remo.
Dlatego też widzowie nie zostawili na Blanco suchej nitki. "Wybuch agresji ostatniego zwycięzcy festiwalu był przesadą"; "Kiedy sława uderza ci do głowy i jesteś nikim, jesteś nikim! Niegrzeczny, lekceważący i apodyktyczny"; "Rozpieszczony dzieciak, który nawet nie wie, co to róża. Jakie to obrzydliwe"; "Co za klaun" - pisali w komentarzach.
Podczas tegorocznego festiwalu wystąpi także grupa Maneskin, która triumfowała w San Remo dwa lata temu, a potem w rekordowym tempie podbiła scenę muzyczną na całym świecie. Zagranicznymi gośćmi będą zespoły Depeche Mode, otwiera się w nowym oknie i Black Eyed Peas. Nadzwyczajnym wydarzeniem tegorocznej edycji będzie wystawienie w teatrze Ariston portretu Rubensa, który został przywieziony na kilka dni z wystawy trwającej w Genui.
Czytaj też:
Irena Santor uderza w Kaczyńskiego i PiS. "Zimne kretyństwo", otwiera się w nowym oknie









