Reklama

Reklama

Dolly Parton przekazała milion dolarów na badania chorób zakaźnych wieku dziecięcego

Słynna wokalistka znów wsparła naukowców z Uniwersytetu Vanderbilta w Nashville, gdzie mieszka. W kwietniu 2020 roku przekazała tej placówce milion dolarów na badania nad COVID-19, a efekty tej pracy były podstawą do stworzenia szczepionki przez Modernę. Teraz gwiazda przelała uczelni taką samą kwotę. Tym razem środki zostaną przeznaczone na badania chorób zakaźnych wieku dziecięcego.

Słynna wokalistka znów wsparła naukowców z Uniwersytetu Vanderbilta w Nashville, gdzie mieszka. W kwietniu 2020 roku przekazała tej placówce milion dolarów na badania nad COVID-19, a efekty tej pracy były podstawą do stworzenia szczepionki przez Modernę. Teraz gwiazda przelała uczelni taką samą kwotę. Tym razem środki zostaną przeznaczone na badania chorób zakaźnych wieku dziecięcego.
Dolly Parton od lat angażuje się w akcje charytatywne / Kevin Winter /Getty Images

"Kocham wszystkie dzieci. Żadne dziecko nigdy nie powinno cierpieć. Jestem gotowa zrobić, co tylko mogę, by jak najwięcej z nich było zdrowych i bezpiecznych" - zadeklarowała Dolly Parton (posłuchaj!) w komunikacie prasowym wydanym przez Uniwersytet Vanderbilta.

Piosenkarka i aktorka, która od 56 lat jest żoną biznesmena Carla Deana, nie doczekała się własnych dzieci, choć, jak nieraz mówiła w wywiadach, chcieli je mieć i starali się o nie. Być może w realizacji tego marzenia przeszkodziła jej endometrioza, z którą się zmagała. Z drugiej strony, jak zaznacza, gdyby została matką, porzuciłaby karierę i w pełni poświęciła się rodzinie. 

Reklama

Poza tym, to, że nie ma własnych dzieci, daje jej więcej przestrzeni do tego, by pomagać innym dzieciom. Jej flagowym projektem jest Imagination Library, Biblioteka Wyobraźni - projekt w ramach którego od 1995 r. do dzieci wysyłane są darmowe książki. W programie zarejestrowanych jest prawie 1,9 miliona dzieci, a książek rozdano ponad 163 miliony.

Teraz Parton kolejny raz wykazała się szczodrością. Przekazała milion dolarów Wydziałowi Dziecięcych Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Vanderbilta. Darowizna pomoże w kontynuowaniu badań, których celem jest zrozumienie, w jaki sposób wirusy i bakterie powodują choroby, zgłębienie problemu oporności na antybiotyki, a także diagnozowanie i leczenie infekcji u dzieci z chorobą nowotworową.

"Jesteśmy głęboko zaszczyceni wkładem Dolly w naszą misję badawczą. Od ponad 40 lat nasz oddział jest krajowym i międzynarodowym liderem w badaniach nad diagnozowaniem, leczeniem i zapobieganiem zagrażającym życiu infekcjom, a ten dar przyspieszy naszą pracę i wesprze nowe pomysły" - powiedział dr Mark Denison, profesor pediatrii i dyrektor Oddziału Dziecięcych Chorób Zakaźnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL