Reklama

Dolly Parton negocjuje szczegóły rozbieranej sesji w "Playboyu"

74-letnia gwiazda country Dolly Parton prowadzi rozmowy z magazynem "Playboy", by swoje okrągłe urodziny uczcić sesją okładkową.

Dolly Parton jako króliczek w 1978 r.

Dolly Parton (sprawdź!) udzieliła wywiadu brytyjskiej stacji radiowej BBC Radio 5 Live. Podczas rozmowy padło pytanie, czy faktycznie znów zapozuje dla "Playboya".

Reklama

"Mogę to zrobić. O ile udałoby się to zrobić z dobrym smakiem i szło by to w parze z bardzo dobrym wywiadem. Rozmawiamy na ten temat" - odparła gwiazda estrady. O tym, że chętnie znów trafiłaby na okładkę "Playboya" po raz pierwszy wspomniała w marcu w programie telewizyjnym "60 Minutes Australia". Teraz od marzeń przeszła do działań.

Parton była pierwszą piosenkarką country, która wystąpiła w "Playboyu". Zrobiła to w 1978 roku. W sesji zaprezentowała się w słynnym przebraniu "króliczka", z nieodłącznym gorsetem, muszką i długimi uszami. Miała wówczas 32 lata.

Swoją popularność gwiazda zawdzięcza nie tylko muzyce, ale też swoim kobiecym kształtom. W jednym z ostatnich wywiadów odniosła się do popularnej plotki, która krąży na jej temat.

"Co trzy lata pojawia się informacja, że jestem przykuta do łóżka, bo moje piersi są tak ciężkie, że nie wytrzymuje tego kręgosłup. Śmieje się, kiedy to czytam. Cóż, są ciężkie, ale jeszcze nie zrobiły mi krzywdy" - powiedziała magazynowi "People".

Parton działa w show-biznesie już od sześciu dekad. Zaczęła występować już jako 13-latka. Jej najnowszy projekt to książka "Dolly Parton, Songteller: My Life in Lyrics", w której opowie fanom o kulisach powstania jej 175 piosenek. Publikacja będzie mieć premierę 17 listopada.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dolly Parton | playboy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje