Reklama

Reklama

Doda wraca do skandalu z "Baru". "Zostałam za to ukarana"

Doda wróciła do skandalu z programu "Bar", w którym rzekomo doszło do intymnego zbliżenia przed kamerami. Jak było naprawdę?

Doda wróciła do skandalu z programu "Bar", w którym rzekomo doszło do intymnego zbliżenia przed kamerami. Jak było naprawdę?
Doda wraca do skandalu sprzed 20 lat /Victor Greg /Agencja FORUM

Karierę zawodową Doda rozpoczęła w wieku 14 lat od występów w Teatrze Buffo Janusza Józefowicza (zagrała w "Metrze""Przeżyj to sam"). Zdobyła popularność dzięki udziałowi w reality show "Bar". Od 2000 r. była wokalistką zespołu Virgin (posłuchaj!) aż do jego rozwiązania.

W 2007 roku ukazał się pierwszy solowy album wokalistki, zatytułowany "Diamond Bitch". Drugi solowy album, "Siedem pokus głównych", ukazał się dopiero cztery lata później. Doda na koncie ma jeszcze jedną solową płytę - "Dorota" - wydaną w 2019 roku. 

Reklama

Ostatnim utworem wypuszczonym przez Dodę, jest zeszłoroczny przebój "Fake Love", w którym śpiewa o uzależnieniach od emocji i drugiego człowieka.

"Wszyscy słuchając bitu imprezowego, tanecznego, zapominają o tej warstwie lirycznej, która jest bardzo ważna i w tej piosence również niezwykle istotna. Ja też potraktowałam ten utwór jako ujście, jakiś taki wentyl dla moich różnych sytuacji życiowych, smutnych. I rzeczywiście ta piosenka opowiada o 'Fake Love', czyli o tytułowej miłości, która nie jest prawdziwa, jedyna którą znam, jedyna którą zaznałam w życiu" - tłumaczyła w rozmowie z RMF FM.

Sprawdź tekst piosenki "Fake Love" w serwisie Tekściory!

Na scenie Polsat SuperHit Festiwal wokalistka obchodziła 20-lecie swojej kariery.

Doda wraca do skandalu z "Baru". "Zostałam za to ukarana"

W 2002 roku Doda wzięła udział w drugiej edycji reality show "Bar". Programu nie wygrała, ale udział w nim na pewno pomógł wokalistce zbudować karierę. 

Od lat powtarza się plotki o tym, że w programie doszło do zbliżenia erotycznego z udziałem wokalistki, które miało być uchwycone przez kamery. Doda wróciła teraz do tej sprawy i stanowczo zaprzecza.

"Nie uprawiałam seksu przed kamerami. Jest to nieprawda! Ludzie wiedzą o tym tylko dlatego, że miałam taką ochotę i im to opowiedziałam, a nie dlatego, że zrobiłam to przed kamerami" - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem".

"Nikt tego nie widział. Zrobiłam to z moim narzeczonym, w miejscu, gdzie nie było ludzi i kamer" - dodaje oraz wspomina o konsekwencjach.

"Zostałam za to ukarana, ponieważ wyłączyłam mikrofon i uciekłam z programu na ten czas" - tłumaczy Doda. 

Nie wiadomo o jakiej karze mowa, jednak bardzo często w regulaminach tego typu programów pojawiają się kary finansowe (10-50 tys. zł) lub w najgorszym wypadku wydalenie z programu.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy