Reklama

Reklama

Dawid Karpiuk (Dziwna Wiosna) nagrał utwór do filmu "Johnny". Posłuchaj "Nie zrozumie nas"

"Łagodnie snuje się ta magiczna opowieść, nostalgiczny song o przemijaniu, o odchodzeniu… Jak wielki wpływ mogą mieć na nas ludzie, których mijamy, stykamy się tylko przez chwilę? Niektóre takie momenty zostają na całe życie, piętnują i zmieniają nie tylko światopogląd, ale wywracają kosmos do góry nogami" - czytamy w zapowiedzi singla "Nie zrozumie nas", który promuje film "Johnny".

"Łagodnie snuje się ta magiczna opowieść, nostalgiczny song o przemijaniu, o odchodzeniu… Jak wielki wpływ mogą mieć na nas ludzie, których mijamy, stykamy się tylko przez chwilę? Niektóre takie momenty zostają na całe życie, piętnują i zmieniają nie tylko światopogląd, ale wywracają kosmos do góry nogami" - czytamy w zapowiedzi singla "Nie zrozumie nas", który promuje film "Johnny".
Dawid Karpiuk jest wokalistą zespołu Dziwna Wiosna /Artur Szczepanski/REPORTER /East News

Utwór nagrał Dawid Karpiuk, lider zespołu Dziwna Wiosna. Za muzykę odpowiada Michał Kush, nagradzany producent i kompozytor. To debiutancki solowy singel Karpiuka, specjalnie na ścieżkę dźwiękową do filmu "Johnny" Daniela Jaroszka.

"Od dawna chciałem zrobić coś osobnego, coś obok Dziwnej Wiosny. Nie po to, żeby uciekać od zespołu, bo Wiosna to moje serce i za chwilę będziemy tu konkretnie zamiatać na krajowej scenie muzycznej, nie da się już tego zatrzymać.

Ale chciałem poszukać jeszcze czegoś, czegoś poza rock and rollem. I to się przypadkiem znalazło. Robert Kijak zaproponował mi, żebym wymyślił coś do fragmentu, który skomponował Michał Kush, autor muzyki do filmu 'Johnny'. Dostałem półtorej minuty i scenę z filmu. Wszyscy znamy historię głównego bohatera 'Johnny'ego', ks. Jana Kaczkowskiego, który zmarł na glejaka mózgu. Znacznie wcześniej, niż powinien. Przyszła mi do głowy historia o pożegnaniach" - opowiada Karpiuk.

Reklama

"'Nie zrozumie nas' to piosenka o kończącej się miłości, o tym, że czasem nie da się zatrzymać rozpadu, odchodzenia. Z drugiej strony chciałem spróbować poczuć, jak czuje się człowiek, który żegna się z życiem. W dodatku człowiek - jak sądzę - wierzący. Jakie rozmowy on prowadzi w głowie? Jakie ma dylematy? Spróbowałem moje osobiste pożegnanie z bardzo ważną dla mnie osobą, pożegnanie, którego żadne z nas nie potrafiło zatrzymać, pogodzić z historią o odchodzeniu, wątpliwościach, próbach zatrzymania - miłości, życia, wszystko jedno. Wygrania jeszcze paru chwil. Kto nie płakał, nie zrozumie" - mówi dalej. 

"Praca z Michałem Kushem to była wielka frajda. Mogłem pójść trochę wbrew własnym intuicjom, zobaczyć, gdzie w kombinowaniu wokalizy i tekstu poprowadzą mnie jego dźwięki. Michał ma niesamowitą wyobraźnię, słuchasz rzeczy, które napisał i one cię od razu zabierają w emocje, w obrazy. 'Nie zrozumie nas' to pierwszy singel. Co to znaczy? To znaczy, że jeszcze w tym roku pojawi się drugi. A w 2023 płyta. To jest za fajne, żeby tego nie kontynuować" - podsumowuje.

"Przy okazji tworzenia muzyki do filmu producent Robert Kijak zaproponował stworzenie piosenki z Dawidem Karpiukiem z Dziwnej Wiosny, którego wcześniej osobiście nie znałem. Zaufałem wyczuciu Roberta, które wcześniej nigdy nie zawiodło i okazało się, że tym razem również się nie pomylił. Dawid odnalazł się w utworze znakomicie, dodał muzyce duszę i wyraz, której ten utwór od początku potrzebował" - dodał Michał Kush. 

"Johnny" to poruszająca, oparta na prawdziwej historii opowieść o miłości do świata i drugiego człowieka oraz o tym, że każdy zasługuje na drugą szansę. Gdy Patryk (Piotr Trojan) dostaje ją od ks. Jana Kaczkowskiego (Dawid Ogrodnik) nie podejrzewa nawet jak odmieni to jego życie. Premiera kinowa filmu "Johnny" w reżyserii Daniela Jaroszka już 23 września 2022.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL