Reklama

Reklama

Co wycięto z powtórki sylwestra TVP? Zabrakło kluczowej wypowiedzi!

Nie milkną echa wokół sylwestra Telewizji Polskiej. Mnóstwo emocji wywołał występ Black Eyed Peas, którzy pojawili się na scenie w tęczowych opaskach. To wzburzyło część polityków prawicy. Jak natomiast wyglądała powtórka koncertu? Wycięto z niej jeden kluczowy element.

Nie milkną echa wokół sylwestra Telewizji Polskiej. Mnóstwo emocji wywołał występ Black Eyed Peas, którzy pojawili się na scenie w tęczowych opaskach. To wzburzyło część polityków prawicy. Jak natomiast wyglądała powtórka koncertu? Wycięto z niej jeden kluczowy element.
Will.I.Am ze sceny wsparł społeczność LGBT+ /Paweł Murzyn /East News

W mediach społecznościowych po występie Black Eyed Peas na sylwestrze TVP wybuchła burza. Poszło o tęczowe opaski, będące symbolem wsparcia osób LGBT+. Przed wykonaniem hitu "Where Is the Love?" ze sceny padły słowa: "Następną piosenkę dedykujemy tym, którzy doświadczyli nienawiści". Wśród tych osób wymienili osoby pochodzenia żydowskiego, afrykańskiego i osoby LGBT+. "Kochamy was!" - wykrzyczeli. 

"Żeby ukrócić wszelkie spekulacje - wszystko było tak, jak umówione, na najwyższym poziomie, włącznie z każdym elementem stroju" - mówił po ich występie Tomasz Kammel, prowadzący sylwester w TVP.

Reklama

Występ oburzył przede wszystkim prawicowych posłów, szczególnie tych z Solidarnej Polski. O wstydzie i skandalu pisali m.in. Janusz Kowalski, Marcin Warchoł, Anna Maria Siarkowska oraz Zbigniew Ziobro. 

Co wycięto z powtórki sylwestra TVP?

Oglądających powtórkę koncertu mogli również zobaczyć tęczowe opaski u muzyków Black Eyed Peas. Jednak nie usłyszeli już przemówienia Will.I.Ama przed wykonaniem utworu "Where Is The Love", w którym wspierał osoby LGBT+, osoby pochodzenia żydowskiego i afrykańskiego.

Black Eyed Peas z warunkiem dla TVP. Prezes wynegocjował podziękowania dla Polski

Według informacji Gazeta.pl treść przemówienie lidera Black Eyed Peas było przedmiotem negocjacji TVP z zespołem. Grupa oświadczyła bowiem, że nie wystąpi na sylwestrze jeśli nie będzie mogła mieć ubranych tęczowych opasek i deklarować wsparcia dla mniejszości seksualnych. Mateusz Matyszkowicz przystał na te warunki, ale poprosił formację o powiedzenie czegoś pozytywnego na temat Polski.

Black Eyed Peas oprócz wsparcia społeczności LGBT+ i Żydów, podziękowali Polakom za pomoc Ukrainie w trakcie wojny. "Dziękujemy, że macie tak otwarte serca i umysły i przyjęliście ludzi z Ukrainy. Modlimy się za naród ukraiński" - można było usłyszeć.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: The Black Eyed Peas | sylwester TVP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama