Chris Reifert: Nie żałuję odejścia z Death

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Udostępnij

Za kilka tygodni minie pierwsza rocznica śmierci Chucka Schuldinera, niezapomnianego lidera grupy Death. Zespół ten zakładał on przed kilkunastoma laty razem z Chrisem Reifertem, późniejszym liderem Autopsy, obecnie stojącym na czele grupy Abscess. W wywiadzie dla INTERIA.PL Chris opowiedział m.in. o swoich wspomnieniach związanych z Chuckiem Schuldinerem.

Chris Reifert z kolegami z Abscess
Chris Reifert z kolegami z Abscess.

- Było tak fajnie i wesoło, kiedy się spotykaliśmy. Zawsze mieliśmy mnóstwo zabawy. Piliśmy sobie tanie piwko, przypalaliśmy trawę, podrywaliśmy dziewczyny. Było niesamowicie wesoło. Byliśmy naprawdę bardzo bliskimi przyjaciółmi. On często nocował u mnie w domu, ja zostawałem u niego na noc. Mam same miłe wspomnienia. Wielu ludzi mówi, że nie mogło się z nim dogadać. Mnie się to zawsze udawało. Nawet, gdy już nie graliśmy razem, pozostawaliśmy w bardzo dobrych stosunkach. Żadnych problemów ? mówił nam Chris Reifert.

Zapytany przez nas, czy kiedykolwiek żałował swego odejścia z Death, Chris odpowiedział: - Nie. Stało się tak, bo widać tak się stać musiało. Wspaniale było nagrać płytę Death. To był wspaniały start dla mnie. Nie mógłbym sobie wymarzyć niczego lepszego.

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
Przejdź na