Reklama

Reklama

Brian May (Queen) planuje nową płytę?! Zaskakujące słowa gitarzysty

Gitarzysta Queen ma na swoim koncie takie przeboje jak "We Will Rock You" czy "The Show Must Go On". Na swojej pierwszej płycie wydał też piosenkę "Too Much Love Will Kill You", która później stała się przebojem Queen. Czy czekają nas kolejne hity napisane przez wybitnego gitarzystę? "Myślę, że mógłbym nagrać album" - mówi May.

Brian May to legendarny rockowy gitarzysta

Dyskografię muzyka Queen zamyka album "Another World" z 1998 roku. Później koncertował z Queen +, a także wokalistką Kerry Ellis. I choć nagrał z nią kilka piosenek oraz płyt, to nie podbiły one serc słuchaczy. Próżno było na nich szukać też stylu, do jakiego przyzwyczaił on swoich fanów. 

Teraz muzyk przyznaje, że zastanawia się nad powrotem do studia, aby nagrać kilka instrumentalnych utworów, które pokażą jego umiejętności. 

Brian May (Queen) - będzie nowa płyta?

"Myślę o tym" - mówi muzyk. "I co dziwne, myślę, że tym razem prawdopodobnie byłyby to utwory instrumentalne. Bo mam wystarczająco dużo pomysłów. I mam mnóstwo niedokończonych spraw" - dodaje. 

Reklama

Brian jest jednak zobowiązany do koncertowania z Queen z Adamem Lambertem, zanim rozpocznie pracę nad proponowanym solowym projektem. W wywiadzie dla magazynu "Goldmine" stwierdził: "Mamy do zrobienia wielką, światową trasę koncertową. A my odkładaliśmy i odkładamy trasę Queen, którą zaczęliśmy zaraz przed pandemią COVID". 

Gitarzysta mniej więcej wie, kiedy miałby czas, by zasiąść do tworzenia nowego materiału. "W maju przyszłego roku ruszamy w trasę koncertową. Kiedy ona się skończy, myślę, że będę miał okazję usiąść i jeśli będę się oszczędzał - jak moja mama zwykła mawiać - i będę wciąż sprawny, myślę, że mógłbym nagrać album" - spekuluje.

Brian May (Queen) jest twórcą ponadczasowych przebojów

74-letni legendarny muzyk Queen jest pewny, że może nagrać wyjątkowy album instrumentalny, choć byłoby to dla niego całkiem nowe doświadczenie. Jak sam mówi, zwykle pisał piosenki z myślą o wokaliście. "Nie jestem tak olśniewający technicznie jak Joe Satriani, Steve Vai, Al Di Meola czy Eddi Van Halen. Ale mogę być. Moja gitara to mój głos, mój wybór. Nie mogę grać szybciej, niż myślę" - komentuje.

Muzyk wciąż jednak zastanawia się, czy taki projekt miałby u niego powodzenie. "Zawsze miałem obsesję na punkcie piosenek, a w nich najważniejszy jest piosenkarz i wokal" - mówi gitarzysta. Ostatnio muzyk promuje reedycję swojego albumu "Back To The Light" i wydaje odświeżone wersje starszych nagrań.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Queen | rock | brian may

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje