Reklama

Reklama

Białoruś bez wstępu na Eurowizję? "Nie ma żadnego alternatywnego rozwiązania"

Według ostatnich doniesień Europejskiej Unii Nadawców białoruska telewizja zostanie zawieszona w prawach członkowskich. Oznacza to, że Białoruś nie będzie mogła występować podczas Eurowizji.

Grupa Galasy ZMesta miała reprezentować Białoruś na Eurowizji 2021

Na początku marca Europejska Unia Nadawców (EBU) z siedzibą w Genewie odrzuciła zgłoszenie Białorusi do tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji. 

Białoruś zgłosiła do udziału w konkursie zespół Galasy ZMesta, który nagrał piosenki szydzące z protestów przeciw prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence. Zgłoszenie wywołało reakcję ze strony opozycji i apele o zawieszenie uczestnictwa Białorusi w Eurowizji. "Stwierdzono, że piosenka podaje w wątpliwość apolityczny charakter konkursu" - napisała EBU w wydanym w oficjalnym oświadczeniu.

Reklama

"Napisaliśmy do nadawcy BTRC, który odpowiada za zgłoszenie Białorusi do Konkursu Piosenki Eurowizji, żeby poinformować go, że piosenka w swojej obecnej formie nie kwalifikuje się do udziału w konkursie. Poprosiliśmy go także o podjęcie wszelkich niezbędnych kroków, by zgłosić zmodyfikowaną wersję lub nową piosenkę zgodną z zasadami ESC. Niezrobienie tego może skutkować dyskwalifikacją z tegorocznego konkursu" - dodała.

Białoruś jednak nie zastosowała się do ultimatum postawionego przez EBU, w wyniku czego reprezentanci nie pojawili się na scenie podczas tegorocznego konkursu. 

Teraz EBU wystosowała oświadczenie, z którego wynika, że białoruska telewizja zostanie zawieszona w prawach członkowskich. Oto pełna treść oświadczenia: 

"Europejska Unia Nadawców ściśle obserwowała tłumienie wolności mediów w Białorusi i regularnie wzywała BTRC, jako swojego członka, do podtrzymywania naszych podstawowych wartości - wolności wyrażania poglądów, niezależności i odpowiedzialności. Od czasu zakwestionowanych wyborów z zeszłego lata, działaliśmy na rzecz ochrony niezależnego dziennikarstwa i wolności wyrażania poglądów w tym kraju. Publicznie wspieraliśmy dziennikarzy BTRC, którzy protestowali przeciwko rządowej ingerencji. Monitorowaliśmy także materiały BTRC i komunikowaliśmy jej szefostwu nasze obawy. 

W ostatnich tygodniach byliśmy szczególnie zaniepokojeni transmisją wypowiedzi uzyskiwanych pod przymusem. Sprawdzaliśmy też inne transmisje BTRC, które wzbudziły inne poważne i niebywałe obawy. W świetle tego nadzwyczajnego rozwoju wydarzeń, zarząd wykonawczy nie ma żadnego alternatywnego rozwiązania innego niż zaproponowanie zawieszenia członkostwa BTRC w EBU. BTRC ma dwa tygodnie na odpowiedź zanim zawieszenie wejdzie w życie".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: eurowizja | Europejska Unia Nadawców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje