Reklama

Beyonce i JAY-Z mają za sobą poważny kryzys małżeński?

Według najnowszych informacji Beyonce i JAY-Z robili wszystko, aby uratować swoje małżeństwo. Serwisy plotkarskie podają, że związek kreowany na idealny miał wiele pęknięć i rys.

Beyonce i JAY-Z najgorsze mają już za sobą?

Według magazynu "People" najbogatsza para show-biznesu (ich majątek wyceniany jest na ponad miliard dolarów) po narodzinach bliźniąt Rumi i Sira, weszła w dużo lepszy dla siebie okres. Jednak ostatni czas wcale nie był dla państwa Carter zbyt dobry.

Reklama

"Nie jest sekretem, że Beyonce i Jay mieli w ostatnich latach spore problemy w związku. Było to oczywiste, dla każdego, kto się z nimi zadawał" - mówił "People" anonimowy informator.

"Nawet jeśli między nimi nie było dobrze, byli ze sobą razem z powodu Blue Ivy (córki gwiazd - przyp. red.). Istniało między nimi poważne napięcie, ale oboje pracowali nad swoim związkiem bardzo ciężko, aż im się udało" - zdradzała osoba z otoczenia małżeństwa.

Apogeum konfliktu między partnerami był album "Lemonade" Beyonce, wydany niespodziewanie w 2016 roku.

Płyta, której motywem przewodnim miała być zdrada męża Beyonce JAYA-Z, stała się obiektem gorących dyskusji. Wokalistka w utworze "Sorry" śpiewa o "Becky, która miała dobre włosy", sugerując, że to z nią zdradził ją mąż.

Internauci jak zwykle postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i znaleźć kochankę rapera, o której mowa w tekście. Wśród "podejrzanych" znalazły się Rita Ora oraz Rachel Roy.

Pod koniec czerwca tego roku JAY-Z wydał album "4:44", na którym w trakcie kilku utworów przeprasza Beyonce za jego niewierność i obiecuje jej, że od teraz będzie lepszym mężem.

Sporo na temat sytuacji w małżeństwie raper zdradził także w materiale wideo promującym utwór "4:44".

"To moje prawdziwe życie. Jestem tu w miejscu, gdzie wybudowaliśmy 'piękny pałac związku', który nie był jednak budowany w 100 procentach na prawdzie. Zaczął więc pękać. Pewne rzeczy zaczęły się dziać, a opinia publiczna to widziała. Dotarliśmy do punktu, w którym przyjęliśmy, że zaczniemy od początku. To była najcięższa rzecz, jakąkolwiek musiałem zrobić" - mówił.

JAY-Z przyznał również, że Beyonce chciała od niego odejść. "Byłem na łodzi i spędzałem świetny czas. 'Mówiłem sobie, człowieku, jest genialnie'. I wtedy ona powiedziała, że chce odejść. Byłem zdruzgotany" - opowiadał.

Zmiany w związku zapoczątkowała ciąża wokalistki (przypomnijmy, że piosenkarka ogłosiła, że spodziewa się bliźniąt 1 lutego 2017 roku). "Jay był wspaniały podczas ciąży Beyonce, a teraz to kontynuuje. Uwielbia ojcowskie obowiązki, a jego żona wygląda na szczęśliwą" - informował magazyn "People".

Beyonce i JAY-Z są małżeństwem od 2008 roku.

Dowiedz się więcej na temat: beyonce | JAY-Z

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje