Reklama

Fani Beyonce szukają kochanki Jaya Z

Beyonce zrobiła niespodziankę swoim fanom, wydając nową płytę "Lemonade". Zaskakujące były słowa utworów na albumie, w których wokalistka śpiewa o romansie swojego męża. Internauci szybko zaczęli rozszyfrowywać, kto był kochanką Jaya Z.

Małżeństwo Beyonce i Jay Z jest zagrożone?

"Lemonade" podobnie jak płyta Beyonce "Beyonce" z 2013 roku, pojawiła się w sieci niespodziewanie, bez żadnej promocji.

Reklama

Album, którego motywem przewodnim miał być romans męża Beyonce Jaya Z, stał się obiektem gorących dyskusji. Wokalistka w utworze "Sorry" śpiewa o "Becky, która miała dobre włosy".

Internauci jak zwykle postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i znaleźć kochankę rapera, o której mowa w tekście.

Jako pierwszej dostało się Rachel Roy, projektantce, która współpracowała z Jayem Z przy rozkręcaniu odnogi wytwórni Roc Nation, firmy odzieżowej Rocwear. Swoje udziały miał tam również przyszły mąż Roy, Damon Dash.

Damon Dash i Rachel Roy pobrali się w 2005 roku i w tym czasie odeszli również z firmy Jaya Z, jednak nadal utrzymywali oni bliskie kontakty z raperem. W 2009 roku, Roy i Dash się rozwiedli i właśnie wtedy pojawiły się plotki o romansie projektantki z mężem Beyonce.

Wobec oskarżeń Rachel Roy na swoim Twitterze napisała, że "szanuje miłość, małżeństwa, rodziny i wytrwałość". Ponadto w rozmowie z serwisem People.com zdecydowanie zaprzeczyła krążącym plotkom i spekulacjom.

Jej tłumaczenia nie trafiły jednak do wszystkich, przez co fani Beyonce pod adresem Roy kierowali groźby i nieprzychylne komentarze sugerujące, że ta zepsuła i prawie doprowadziła do rozbicia małżeństwa Jaya Z i Beyonce.

"W konsekwencji, internetowi hejterzy obrali sobie na cel mnie i moje córki w sposób bardzo bolesny i przerażający, zawierający fizyczne groźby" - mówiła Roy.

W całej internetowej burzy oberwała również Rita Ora, która podobno nazywana jest przez najbliższych przyjaciół Becky, a dodatkowo miała zawodową relację z Jayem Z. Brytyjka o albańskich korzeniach w przeszłości podpisała kontrakt z wytwórnią Roc Nation należącą do rapera.

Ponadto dowodem, że to właśnie ona jest kochanką Jaya Z, o której śpiewa Beyonce, był fakt, że amerykańska wokalistka wrzuciła na Snapchata swoje zdjęcie w bieliźnie z nadrukowanymi na biustonoszu cytrynami (odniesienie do tytułu płyty Beyonce - "Lemonade") oraz w wisiorku w kształcie litery J. Co więcej, pokazała się publicznie w takiej samej sukience, w której widzimy Beyonce w klipie "Formation" z płyty "Lemonade".

Użytkownicy mediów społecznościowych zalali profil Rity Ory na Instagramie, umieszczając w komentarzach pod jej ostatnimi zdjęciami powielone obrazki cytryn.

Fani Beyonce, podobnie jak Rachel Roy, zaczęli szykanować Orę, życząc jej zakończenia kariery. Wobec zaistniałej sytuacji Ora zdecydowała się zabrać głos na swoim Twitterze:

"Zazwyczaj nie odnoszę się do tabloidowych plotek, ale pozwólcie mi wyrazić się jasno - te spekulacje są fałszywe" - napisała Rita Ora, dodając, że darzy Beyonce ogromnym szacunkiem, a album "Lemonade" bardzo przypadł jej do gustu.

Poszukiwania kochanki Jaya Z posłużyły niektórym internautom i gwiazdom do żartów. Post odnoszący się do afery opublikowała na Twitterze Lori Loughlin, czyli aktorka znana jako Becky z popularnego serialu "Pełna chata". "To nie byłam ja" - czytamy na jej profilu.

Ani Beyonce, ani Jay Z nie skomentowali jak dotąd tego, co dzieje się wokół premiery nowej płyty wokalistki.

Zobacz teledysk "Formation":

Sprawdź tekst utworu "Formation" w serwisie Teksciory.pl!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rita Ora | beyonce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje