Reklama

Na złość wytwórni nagrywają "fałszywki"

Słynny hardrockowy zespół Def Leppard postanowił zakpić z koncernu Universal Music.

Skłócony o tantiemy z wytwórnią Universal Music zespół Def Leppard postanowił zakpić z koncernu i zabronił firmie korzystania z archiwalnego katalogu zespołu. Tym samym klasyczne przeboje grupy z lat 80. nie mogę zostać sprzedawane w formie cyfrowej.

Reklama

"Nasza umowa jest tak skonstruowana, że oni nie mogą nic zrobić z muzyką bez naszej zgody. Nic a nic. Dlatego wysłaliśmy im list, w którym informujemy ich, by nie prosili nas o cokolwiek, bo i tak odpowiedź będzie odmowna" - tłumaczy wokalista Joe Elliott na łamach magazynu "Billboard".

Nie oznacza to, że fani nie będą mieli dostępu do legalnych cyfrowych wersji przebojów Def Leppard sprzed lat. Zespół wpadł bowiem na sprytny pomysł, jak ominąć patową sytuację.

"Zamienimy cały nasz stary katalog nowymi, dokładnymi wersjami piosenek sprzed lat" - powiedział rockman, który tego typu zabieg określił słowem: "fałszywka".

Joe Elliott przyznał jednocześnie, że ponowne nagrywania klasycznych piosenek zespołu wcale nie jest łatwe.

"Nie zajmuje nam to trzech minut. Jak mam odtworzyć mój głos z czasów, gdy miałem 22 lata? Muszę w odpowiedni sposób ustawić sobie gardło. To ciężka praca, ale było też sporo śmiechu" - powiedział.

Jak na razie zespół odtworzył dwa przeboje sprzed lat: "Rock of Ages" z 1983 roku i "Pour Some Sugar on Me" z 1987 roku.

Posłuchaj "Rock of Ages" z 2012 roku:

Zobacz klip do oryginalnej wersji "Rock of Ages":

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zespół | def | Def Leppard | fałszerstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje