Reklama

Reklama

Bruce Dickinson dodaje otuchy chorym na raka

​Bruce Dickinson walczył z rakiem, którego pokonał. Wokalista Iron Maiden sukcesem zakończył swoje leczenie w 2015 roku. Podczas jednego ze spotkań z fanami przekazał kilka porad wszystkim zmagającym się z chorobą. Co powiedział?

​Bruce Dickinson walczył z rakiem, którego pokonał. Wokalista Iron Maiden sukcesem zakończył swoje leczenie w 2015 roku. Podczas jednego ze spotkań z fanami przekazał kilka porad wszystkim zmagającym się z chorobą.  Co powiedział?
Bruce Dickinson pokonał raka, teraz daję rady walczącym z chorobą / Carlos Alvarez / Stringer /Getty Images

Bruce Dickinson występował na sesji pytań i odpowiedzi, gdy został spytany o rady, jakie ma dla osób zmagających się z nowotorem. W końcu kto jak nie on - człowiek, który pokonał raka - miałby udzielać takiej odpowiedzi.

"Oto sposób, w jaki ja sobie z tym poradziłem - a ludzie będą sobie z tym radzić na różne sposoby" - powiedział Dickinson. "Leczyłem się. Zobaczyłem wielką maszynę do naświetlania i zapytałem: 'OK, jak to działa? Co to robi? Ile mi podasz i gdzie?" - wspomina zabieg, któremu się poddał. "Wow, to jest naprawdę super. To jest niesamowite. To jest szalone, ta technologia" - zadziwiał się nad postępem w medycynie.

Dickinson zalecił każdemu przede wszystkim podjęcie leczenia. Pomimo że swoje słowa skierował do rzeszy osób i nie wie, z jakimi trudnymi przypadkami muszą borykać się niektórzy pacjenci, to zasugerował, żeby każdy choć spróbował się leczyć. 

Reklama

"Nie wiem, jaki jest twój rak. Nie znam indywidualnych okoliczności. Nie jestem lekarzem, więc nie mam zamiaru robić żadnych prognoz. Nie mogę nic takiego zrobić, ani nie zrobiłbym tego, ponieważ to bardzo prywatna sprawa. Ale muszę powiedzieć, że terapie, które teraz wymyślają [lekarze], są tak zaawansowane i skuteczne, że naprawdę masz bardzo duże szanse [na zwycięstwo nad chorobą]" - powiedział ze sceny.

Wokalista Iron Maiden (posłuchaj!) powiedział nawet, że należy przestać traktować raka jako wyrok śmierci. Najwidoczniej sądzi, że jest bardzo duża zasługa psychiki w walce z chorobą. "To już nie jest wyrok śmierci i można sobie z nim poradzić. A metody, które muszą podjąć na twoim ciele, aby się go pozbyć, stają się coraz lepsze i lepsze, w miarę jak [technologia] się rozwija" - stwierdził. 

Bruce Dickinson walczył z rakiem gardła. Jak opowiadał, "wyczuł guz wielkości piłki do golfa". Z perspektywy czasu jednak sądzi, że pomimo całego wyniszczenia, jakie spowodował u niego rak i leczenie, to właśnie dzięki niemu dziś jest wolny od raka. Na koniec dodał też, że o tej sprawie opowiada tylko na swoich stand-upach i choć jest to dość przerażająca tematyka, to lubi o tym mówić, by uświadamiać ludzi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL