Reklama

Polak przyznał się do włamań u Madonny

Aresztowany w marcu w Londynie 30-letni Polak przyznał się do włamania do domu Madonny. Grzegorz M., który po wejściu do rezydencji gwiazdy przebrał się między innymi w rzeczy jej byłego męża, stanie przed sądem w przyszłym miesiącu.

W 2010 roku 30-latek włamał się do domu Madonny położonego poza Londynem w hrabstwie Wiltshire. Tam postanowił między innymi sprawdzić, jak będzie wyglądał w garderobie należącej do byłego męża gwiazdy, brytyjskiego reżysera Guya Ritchie. Został wówczas zatrzymany i deportowany do Polski, gdzie miał poddać się leczeniu.

Reklama

Obsesyjnie zainteresowany Madonną 30-latek wrócił jednak do Wielkiej Brytanii i tym razem "odwiedził" londyńską rezydencję piosenkarki w ekskluzywnej dzielnicy Merlybone. Ona sama była wówczas w Stanach Zjednoczonych.

Zatrzymany przez ochroniarzy Grzegorz M. oświadczył, że jest w kontakcie z Madonną, a jeśli zostanie wypuszczony na wolność, powróci i będzie czekał na nią w jej basenie. Polak poddawany jest obecnie badaniom psychiatrycznym w Londynie.

Czytaj także:

Polak u Madonny. To już drugi raz!

Polak włamał się do mieszkania Madonny

Zobacz teledyski Madonny na stronach INTERIA.PL!

RMF/INTERIA

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: 'Gwiazdy' | grzegorz | Madonna | Włamania | areszt | Polacy | włamywacz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje