Reklama

Joanna Moro: Ludzie zapomną o Opolu?

Czy po nieudanym występie na festiwalu w Opolu Joanna Moro wróci jeszcze do repertuaru Anny German?

To za sprawą serialu "Anna German" odtwarzająca tytułową rolę aktorka zdobyła wielką popularność (niektóre odcinki przyciągały ponad 6-mln widownię).

Reklama

Zaproszona na festiwal w Opolu zaśpiewała "Człowieczy los" Anny German i w zgodnej opinii branży i widzów nie poradziła sobie z tym utworem.

"Joanna Moro swoim występem przekreśliła wszystko, wyła jak kot na płocie" - napisał ostro jeden z internautów, a jego opinia nie była odosobniona.

Mimo ewidentnej wpadki w Opolu śpiewająca aktorka zamierzała ruszyć w trasę promującą wydaną w połowie czerwca płytę "Piosenki Anny German", na którym przeboje słynnej wokalistki wykonuje razem z Olgą Szomańską i Agnieszką Babicz. Plany zostały jednak wstrzymane.

"Na razie o koncertach nie ma mowy. Będziemy o tym rozmawiać z Joasią najwcześniej we wrześniu" - mówi cytowany przez "Fakt" menadżer aktorki.

Obecnie Joanna Moro szykuje się do kolejnego pobytu w Rosji, gdzie będzie brała udział w zdjęciach do jednego z tamtejszych seriali.

"Joanna wierzy, że gdy wróci do kraju, ludzie zapomną o Opolu i będzie mogła wrócić do śpiewania" - przekonuje informator "Faktu".

Joanna Moro: Jestem zwyczajnym człowiekiem i mogę popełniać błędy:

TVN Style/x-news

Czytaj także:

Kompromitacja Joanny Moro: Edyta Górniak miała rację

Zbigniew Preisner: Nie potrafi śpiewać i występuje w Opolu

Wygraj bilet na Audioriver!

INTERIA.PL/Fakt

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Moro | Anna German | Festiwal w Opolu | trasa koncertowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje