Reklama

"Idol" nie chce buntu

Wyłącznie na stronach INTERIA.PL możecie już przedpremierowo posłuchać długo oczekiwanego debiutanckiego albumu laureata ostatniej edycji programu "Idol", Maćka Silskiego.

Album "Alodium" trafi do sklepów 11 czerwca. Dziś możecie posłuchać kolejnych utworów: "Gdy umiera dzień" oraz startującą w opolskim koncercie Premier "Póki jesteś" .

Reklama

W wywiadzie dla naszego portalu Maciek opowiedział jak powstawało "Alodium" oraz o znudzeniu zbuntowanym rockiem.

-Jeśli chodzi o zespoły rockowe i całe obrażanie się na ten świat to najlepiej powiedzieć, że coś jest plastikowe, bez sensu, bezwartościowe. Z drugiej strony mamy marazm, generację-nic. Fajnie, tylko to mnie nudzi. To było swego czasu świeże. Ta filozofia nie proponuje mi żadnego wyjścia. Prowadzi mnie jakimś ciemnym korytarzem, który kończy się ścianą, gdzie można tylko walnąć głową w mur. To jest fajne, byłem tam, zobaczyłem i wróciłem z powrotem.

Silski opowiedział także dlaczego jego album nie powstawał według schematu charakterystycznego dla laureatów programu "Idol", gdzie po zwycięstwie dostaje się piosenki od najlepszych twórców oraz muzyków i od razu nagrywa płytę:

- Nie podchodzę do tego w ten sposób, że to płyta "Idola". Ja znam się z moimi muzykami dziesięć lat. Gramy wspólnie i osobno z innymi muzykami. Ja podchodziłem do tej płyty w ten sposób, że usiadłem z nimi, porozmawiałem, zaprosiłem do współpracy. Chciałem, żeby to oni zagrali na płycie, a nie kto inny. To był świadomy wybór.

- Zebraliśmy wszystkie napisane utwory, moje i moich muzyków. Wrzuciliśmy je do "worka" i zaczęliśmy się zastanawiać, jaki koncert chcielibyśmy usłyszeć i o czym mamy grać. I wybraliśmy te utwory.

W piątek będziecie mogli przeczytać cały wywiad z Maćkiem.

Zobacz teledyski Maćka Silskiego na stronach INTERIA.PL!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: chcę | idole | Nie | Maciej Silski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama