Fergie znów z Black Eyed Peas. Spotkali się ponownie po latach przerwy
Po niemal ośmiu latach od odejścia z zespołu Fergie po raz pierwszy publicznie spotkała się z dawnymi kolegami z Black Eyed Peas. Nie chodziło o koncert ani zapowiedź muzycznego powrotu, lecz o prywatne świętowanie okrągłych urodzin - moment pełen emocji i sentymentu do wspólnej historii.

13 grudnia Fergie opublikowała na Instagramie serię zdjęć, na których pozuje razem z will.i.amem, Taboo i apl.de.apem. Czwórka artystów spotkała się, by uczcić swoje jubileuszowe urodziny - wszyscy w ostatnich dwóch latach przekroczyli pięćdziesiątkę. Spotkanie natychmiast wywołało falę komentarzy fanów, dla których ten widok był rzadkim i poruszającym symbolem jedności sprzed lat.
"W końcu udało nam się usiąść razem przy stole i świętować nasze kamienie milowe urodzin" - napisała Fergie w opisie posta. "To była wyjątkowa noc z moimi braćmi, pełna miłości".
Do wpisu szybko dołączyli pozostali członkowie grupy. will.i.am skomentował krótko: "Najlepszy wieczór! I jestem naprawdę szczęśliwy…". Taboo dodał: "Piękny sposób na rozpoczęcie świątecznego sezonu z moją familią", a apl.de.ap podkreślił wagę wspólnej drogi, pisząc: "Dzielenie takich momentów z rodziną, która tyle razem przeszła, ma szczególne znaczenie".
Odejście Fergie z Black Eyed Peas
Fergie, czyli Stacy Ann Ferguson, oficjalnie rozstała się z Black Eyed Peas w 2018 roku. Jak wielokrotnie podkreślano, jej decyzja nie była wynikiem konfliktu, lecz naturalnej zmiany priorytetów - artystka skupiła się na solowej karierze i macierzyństwie. Zespół kontynuował działalność jako trio, wydając kolejne albumy i koncertując na całym świecie.
Piątkowe spotkanie miało charakter czysto prywatny i nie towarzyszyły mu żadne zapowiedzi muzycznej współpracy. Mimo to dla wielu fanów sam fakt wspólnego zdjęcia po latach ma ogromne znaczenie - przypomina bowiem o epoce, w której Black Eyed Peas należeli do absolutnej czołówki światowego popu.
Dziedzictwo Black Eyed Peas
Z Fergie w składzie grupa stworzyła swoje najważniejsze albumy: "Elephunk", "Monkey Business", "The E.N.D." oraz "The Beginning". To właśnie wtedy powstały globalne przeboje, takie jak "Where Is the Love?", "Boom Boom Pow" czy "I Gotta Feeling" - utwory, które na trwałe wpisały się w historię muzyki popularnej pierwszej dekady XXI wieku.
Choć od tamtych czasów minęło już kilkanaście lat, a drogi artystów rozeszły się zawodowo, grudniowe spotkanie pokazuje, że więzi zbudowane w tamtym okresie nie wygasły. W komentarzu oficjalnego profilu zespołu podsumowano to krótko: "Kamienie milowe smakują inaczej, gdy dzieli się je z rodziną. Zawsze wielka miłość".
Powrót Fergie na scenę
Urodzinowa kolacja nie była jedynym momentem, w którym Fergie przypomniała o sobie w ostatnich miesiącach. W październiku artystka niespodziewanie pojawiła się na scenie podczas festiwalu ONE Musicfest w Atlancie, gdzie dołączyła do Ludacrisa, by wykonać wspólny hit "Glamorous" z 2006 roku.
Raper, wyraźnie poruszony, powiedział ze sceny, że Fergie "nie występowała od siedmiu lat", a później napisał na Instagramie: "Wyciągnęliśmy FERGIE z domu! Atlanta oszalała!". Sama wokalistka odpowiedziała: "Cieszę się, że mogłam cię uhonorować. Toast za 25 lat".









