17-letni syn Patrycji Markowskiej idzie w jej ślady. Na karierę chce zasłużyć sam
17-letni Filip Kopczyński, czyli syn Patrycji Markowskiej i jej byłego partnera Jacka Kopczyńskiego, został gościem programu "Dzień Dobry TVN". Przed kamerami opowiedział o swoich pasjach i planach zawodowych. Okazuje się, że chłopak odziedziczył artystyczne ambicje po rodzicach. Podkreśla, że pomimo znanego nazwiska, do sukcesu dąży samodzielnie.

Patrycja Markowska przez 16 lat związana była z aktorem Jackiem Kopczyńskim, znanym m.in. z serialu "M jak miłość". W 2022 r. doszło do kryzysu i rozstania gwiazdorskiej pary, która zdecydowała się jednak w zgodzie wychować syna Filipa. Chłopak ma obecnie 17 lat i idąc śladami rodziców wkracza do świata show-biznesu.
Jakiś czas temu syn Markowskiej i Kopczyńskiego zadebiutował w serialu telewizyjnym "Uroczysyko". Na co dzień 17-latek uczy się w liceum filmowym, co może oznaczać, że chce wiązać swoją przyszłość ze światem kina. Jednocześnie syn piosenkarki próbuje swoich sił w muzyce - pisze autorskie teksty i rapuje. Ma za sobą nawet pierwsze występy na scenie, a jego debiutanckie utwory można znaleźć w internecie.
Tak wygląda obecnie 17-letni syn Patrycji Markowskiej. Przed kamerami "Dzień Dobry TVN" opowiedział o swoich planach
W jednym z ostatnich odcinków "Dzień Dobry TVN" Filip Kopczyński opowiedział o swoich największych pasjach. Wiadomo, że 17-letni syn znanej piosenkarki próbuje swoich sił zarówno w muzyce, jak i aktorstwie, lecz dodatkowo wyznał, że na co dzień pracuje ze zwierzętami - zajęcie to daje mu satysfakcję i radość.
"Alpaki to jedna z moich prac dorobkowych. Mam jeszcze foty, aktorstwo - staram się rozwijać na wielu płaszczyznach. Zawsze lubiłem pracować, bo przynosi mi to wiele satysfakcji. Tak jak nie do końca dogaduję się ze szkołą, tu mogę robić coś, co sprawia mi przyjemność i dostaję za to pieniądze. Mam też firmę, gdzie pracuję jako opiekun. Mamy tam różne sportowe eventy, gdzie opiekujemy się dzieciakami w różnym wieku" - opowiedział chłopak w śniadaniówce.
Filip podkreśla jednocześnie, że rodzice nie pomagają mu w dążeniu do sukcesu. Choć jego mama jest cenioną muzyczką, a tata znanym aktorem, 17-latek nie polega na nazwisku. "Dla mnie priorytetem jest to, by całą karierę rozwijać samemu i budować wszystko własnymi siłami" - mówi syn Markowskiej.

Syn Patrycji Markowskiej nie chce nagrać duetu z mamą. Najpierw jego autorskie piosenki muszą zdobyć uznanie
Patrycja Markowska podkreśla, że jest dumna z syna, wspiera jego poczynania na rynku muzycznym, a jednocześnie pamięta, jak jej ojciec - legenda rocka, Grzegorz Markowski - martwił się o początki kariery własnej córki. Filip - podobnie jak mama w przeszłości - nie zamierza nagrywać duetu z rodzicielką, co z pewnością szybciej pozwoliłoby mu się wybić. Najpierw chce, aby jego piosenki osiągnęły milionowe odsłuchania, a dopiero później zaśpiewa na równych warunkach z matką.
"Filip się tak totalnie odciął. Ale ja miałem z moim tatą to samo. Mieliśmy dużo propozycji duetów, występów razem, a ja tego unikałam jak ognia (…) Na początku te rzeczy Filipa były takie nieporadne, dziecięce. Od pewnego czasu poruszają mnie jego rzeczy już jako artystkę, człowieka. Widzę, że to mnie zaskakuje, że to jest dobre. (...) Pamiętam, jak mi mój tata powiedział, że muszę mieć studia, muszę mieć backup, bo nie wiadomo, co się stanie z głosem, czy ludzie będą mnie chcieli" - podsumowała Patrycja Markowska.









