Reklama

Reklama

Shaggy: Plenerowy koncert w Polsce [DATA, MIEJSCE, BILETY]

5 lipca na Letniej Scenie Progresji w Warszawie na jedynym koncercie w Polsce zaśpiewa Shaggy. Jamajczyk zaprezentuje swoje największe przeboje, z "Boombastic", "It Wasn't Me" czy "Angel" na czele.

5 lipca na Letniej Scenie Progresji w Warszawie na jedynym koncercie w Polsce zaśpiewa Shaggy. Jamajczyk zaprezentuje swoje największe przeboje, z "Boombastic", "It Wasn't Me" czy "Angel" na czele.
Shaggy ponownie zaśpiewa w Polsce /Astrida Valigorsky /Getty Images

W ramach Letniej Sceny Progresji w stolicy zaprezentują się m.in. Tom Odell, Kalush (tegoroczni zwycięzcy Eurowizji), Paradise Lost, Boombox, Decapitated, Illusion, Vader, Hunter, Guzior, Gibbs, Miszel i Kizo.
Bilety na koncert Shaggy'ego w Warszawie kosztują 159 zł.

Do największych przebojów Jamajczyka należą utwory "Oh Carolina", "Boombastic", "It Wasn't Me" czy "Angel".

W kwietniu 2018 r. Shaggy wydał nagrodzony Grammy wspólny album ze Stingiem - "44/876".

Orville Richard Burrell urodził się w 1968 roku w Kingston na Jamajce. Już parę lat później nikt nie zwracał się do niego po imieniu. Dzieciak, który jako pierwszy zaczął go przezywać, przeszedł do historii muzyki rozrywkowej. Rozczochrany Orville został Shaggym, "Kudłatym" z kreskówki "Scooby Doo". W wieku 18 lat przeprowadził się do swojej matki do Nowego Jorku i zaczął stawiać pierwsze kroki na lokalnej scenie reggae. Zniechęcony trudnymi warunkami życia na Brooklynie zaciągnął się do marines i wziął udział w operacji "Pustynna Burza" w Iraku.

Reklama

Wydany w 1993 roku singel "Oh Carolina" zrobił z niego międzynarodową gwiazdę. Dwa lata później ukazał się album "Boombastic", który rozpętał prawdziwe szaleństwo - cała planeta tańczyła, nucąc tytułowy kawałek z tej płyty, nagrodzonej rok później nagrodą Grammy dla najlepszego albumu reggae. Po osiągnięciu szczytu Shaggy nie zwolnił tempa - niemal każdy jego album zgarniał prestiżowe nagrody i nominacje do Grammy.

Shaggy wykorzystywał do promocji swojej twórczości reklamy telewizyjne i nowe kanały dystrybucji muzyki, założył też własną wytwórnię płytową Big Yard Records. Jest jedynym żyjącym jamajskim artystą, który sprzedał ponad 10 milionów singli i płyt.

W maju tego roku ukazał się album "Com Fly Wid Mi" będący efektem ponownej współpracy ze Stingiem, który tym razem zajął się produkcją. Jamajczyk w stylu reggae zinterpretował klasyki z repertuaru Franka Sinatry.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama