Reklama

Tajemnicza śmierć Chady. W sierpniu skończyłby 40 lat

24 sierpnia swoje 40. urodziny świętowałby Tomasz Chada, jeden z najpopularniejszych raperów w Polsce. Przedstawiciel Step Records zmarł 18 marca tego roku w szpitalu psychiatrycznym w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach.

Chada 24 sierpnia skończyłby 40 lat

Początki kariery

Tomasz Chada urodził się w Warszawie 24 sierpnia 1978 roku i od samego początku kariery reprezentował nurt uliczny polskiego rapu. Mimo że jego debiutancki album "Proceder" ukazał się dopiero w 2009 roku, to Chada aktywny na polskiej scenie hiphopowej był od drugiej połowy lat 90. Pierwszy numer "W-WA" nagrał w wieku 17 lat. Rok później pojawił się gościnnie na kultowym albumie Molesty "Skandal". Wkrótce nawiązał też współpracę z Kaczym, co zaowocowało stworzeniem projektu Proceder. Nagrywał też numery na składanki DJ 600 V.

Reklama

2003 roku to dla Chady powrót do rapu po chwili nieobecności. Wtedy właśnie ukazała się dobrze oceniana płyta "O nas, dla was", nagrana w duecie z białostockim raperem Pihem.

Marsz na szczyt

Debiut Chady, promowany m.in. singlem "Chada puszcza w miasto solo", nie osiągnął sukcesu komercyjnego. Dopiero kolejne płyty rapera okazały się niezwykle popularne. Drugi krążek warszawiaka "WGW" z udziałem m.in. HiFi Bandy, Jareckiego, Małolata i Soboty, pokrył się złotem i trafił do pierwszej dziesiątki najlepiej sprzedających się płyt w Polsce.

W tym samym roku Chada w numerze "A pamiętasz jak" nawinął "Doniu w sumie jak dziś, wtedy także był nikim" i w ten sposób rozpoczął swój beef z, wydawałoby się stojącym na straconej pozycji, członkiem Ascetoholix. Raper uważany za przedstawiciela hiphopolo odpowiedział jednak w zdecydowany sposób (numery "Gram swoje" i "W ryj") i został okrzyknięty zwycięzcą konfrontacji z reprezentantem ulicznego stylu. To nie zatrzymało jednak kariery Chady. W 2012 roku raper świętował kolejne złoto i jedynkę na OLiS-ie za płytę "Jeden z was". Na kolejny album rapera trzeba było tym razem poczekać dwa lata.

Problemy z prawem

W tym samym miesiącu, gdy na półkach sklepowych pojawiała się trzecia płyta Chady, raper usłyszał wyrok w sprawie o napaść i pobicie. Reprezentanta Step Records skazano na trzy lata pozbawienia wolności i wysłano do Zakładu Karnego w Grodkowie. Niedługo później raper otrzymał dodatkowe dwa lata więzienia za posłużenie się dokumentem innej osoby.

Również przebywanie w zakładzie karnym nie zwolniło kariery rapera. Ten kolejne numery nagrywał na przepustkach. W kwietniu 2014 roku ukazał się jego czwarty album "Syn Bogdana". Kilka miesięcy później w mediach rozpętała się burza wokół warszawskiego rapera.

W lipcu 2014 roku wydano za Chadą oficjalny list gończy, gdyż kilka miesięcy wcześniej nie wrócił z przepustki. Media sprawę podchwyciły dopiero jesienią, a wytwórnia rapera tłumaczyła, że z ich podopieczny nie ukrywał tego, gdzie przebywał i policja mogła go w łatwy sposób namierzyć.

"W czasie ostatnich miesięcy, od lutego 2014 roku, raper wydał album ‘Syn Bogdana’, który lada dzień osiągnie status złotej płyty, pojawił się na kilku koncertach, nakręcił sześć wideoklipów promujących album, swobodnie poruszał się po kraju samochodem i na bieżąco wrzucał na portale społecznościowe zdjęcia z miejsc, w których aktualnie się znajduje. Gdzie wtedy była policja? Czy bez pomocy mediów policja nie potrafi sobie poradzić z tam prostym przypadkiem?" - można było przeczytać w oświadczeniu.

Raper natomiast skwitował całą sytuację wyśmiewającym organy ścigania utworem "Szukajcie, aż znajdziecie". Chada w końcu został zatrzymany. Stało się to w lutym 2015 roku podczas rutynowej kontroli. Raper prowadził samochód pod wpływem alkoholu, a w trakcie ucieczki zniszczył przydrożną kapliczkę.

Ostatecznie swój pobyt w więzieniu Chada zakończył w sierpniu 2017 roku. Do tego czasu zdążył wydać jeszcze album "Efekt porozumienia" (wraz z producentem RX) oraz stworzyć supergrupę z Bezczelem i ZBUK-iem i nagrać album "Kontrabanda: Brat Bratu Bratem"

Dyskografię rapera zamknął natomiast materiał "Recydywista" 2017 roku, ponownie stworzony we współpracy z RX.

Śmierć

Tomasz Chada zmarł 18 marca w szpitalu psychiatrycznym w Rybniku. Cztery dni wcześniej został przywieziony do szpitala w Mysłowicach na oddział ortopedyczny, gdzie trafił z poważnym urazem kręgosłupa po tym, jak wyskoczył z okna na trzecim piętrze hotelu robotniczego. Twórca został znaleziony nieprzytomny na chodniku przed budynkiem. W szpitalu okazało się, że był pod wpływem środków odurzających.

Media, które relacjonowały dokładnie sprawę, pisały, że Chada wszczął awanturę, która skończyła się wezwaniem policji, skuciem go i odwiezieniem do szpitala psychiatrycznego.

Raper został przewieziony tam ambulansem, skrępowany pasami i w kajdankach. Podczas rozmowy z lekarzem na izbie przyjęć gwiazdor zasłabł, a po półgodzinnej reanimacji zmarł.

Sprawa śmierci Chady wzbudza wiele kontrowersji. Raper zmarł w szpitalu, w którym wcześniej doszło do trzech podejrzanych zgonów. Każda ze spraw badana jest przez prokuraturę. W przypadku Chady śledztwo prowadzone jest pod kątem niedopełnienia obowiązków i ewentualnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji, a także pracowników szpitali. Wstępna sekcja zwłok wykluczyła śmierć rapera w wyniku działań funkcjonariuszy. Obecnie prokuratura czeka na dokładniejsze wyniki. 

Pogrzeb rapera odbył się 27 marca. Tomasza Chadę pochowano w podwarszawskim Józefowie.

"Dziś Tomek obchodziłby 40-te urodziny i najpewniej planował podróż poślubną. Niestety, życie potoczyło się inaczej. Pozostały jedynie wspomnienia i muzyka. W imieniu rodziny i najbliższych dziękujemy za znicze i liczne odwiedziny na cmentarzu" - czytamy na stronie Step Records.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje