Reklama

Śpiewanie hymnu - to nie takie proste

Lady Gaga uświetni 50. finał Super Bowl. Jednak nie wystąpi ona w przerwie (słynne 12 minut jest w tym roku zarezerwowane dla Coldplay, Beyonce i Bruno Marsa), a na początku całego wydarzenia i zaśpiewa hymn. O tym jak sporo problemów może sprawić hymn, przekonały się nawet największe gwiazdy.

Zacznijmy od Polski

W 2002 roku w reprezentacji Polski przed meczem z Koreą Południową na mistrzostwach świata w piłce nożnej panowały bojowe nastroje. Otuchy na początku spotkania miała dodać piłkarzom Edyta Górniak. Jednak z powodu licznych kłopotów (problemy na próbach, zamiana orkiestry symfonicznej na dętą, brak kontaktu wzrokowego z dyrygentem w trakcie oficjalnego występu) jej wersja hymnu zostało przyjęta konsternacją. Po spotkaniu stwierdzono, że piłkarze dostosowali się grą do śpiewu Górniak i że to najgorszy występ w historii. Sama Górniak przy okazji Euro 2012 przyznała, że kilkakrotnie zastanawiała się, czy z powodu złych warunków na miejscu, nie zrezygnować. Jednak bała się tego co powie opinia publiczna.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje