Reklama

Ronnie Wood ma 70 lat. Urodziny "najmłodszego" muzyka The Rolling Stones

The Rolling Stones w 2016 r.: od lewej Charlie Watts, Ronnie Wood, Mick Jagger i Keith Richards /fot. Chris Jackson /Getty Images

W najsłynniejszym rockowym zespole wszech czasów występuje od grudnia 1975 r., ale Ronnie Wood wciąż nazywany jest "najmłodszym Stonesem". 1 czerwca brytyjski gitarzysta kończy 70 lat.

Reklama

Pochodzący z artystycznej rodziny "wodnych Cyganów" (grupy wędrowników podróżujących po Anglii kanałami wodnymi), dorastający w zachodnim Londynie Ronnie Wood dzięki grze w The Rolling Stones stał się jednym z najsłynniejszych gitarzystów na świecie.

Oryginalna gra na gitarze, ikoniczne czarne, sterczące włosy i opinia jednego z największych imprezowiczów dały artyście miejsce w poczcie najsłynniejszych rock'n'rollowców wszech czasów. Z powodu nieopanowanego apetytu na używki, Ronnie Wood przez lata zmagał się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków.

Reklama

Muzyczną karierę na dobre rozpoczął w pierwszej połowie lat 60. jako gitarzysta formacji The Birds ("najlepsza londyńska grupa r & b", jak głosiły plakaty). Zespół wydał kilka singli cieszących się umiarkowanym sukcesem, ale zakończył działalność w 1967 r. Wood z basistą Kimem Gardnerem dołączył do efemerycznej grupy Santa Barbera Machine Head (w składzie występował także klawiszowiec Jon Lord, który wkrótce miał współtworzyć Deep Purple) oraz do The Creation, jednak i tu bohater tego tekstu nie zagrzał długo miejsca.

Jako gitarzysta i basista pojawił się w składzie The Jeff Beck Group (lata 1967-69), w której u boku lidera sławę zdobywał wokalista Rod Stewart. Wood wziął udział w nagraniach dwóch pierwszych płyt formacji: "Truth" (1968) i "Beck-Ola" (1969), jako basista i współkompozytor części utworów.

Po rozstaniu z Beckiem Wood i Stewart szybko odnaleźli się w zespole Faces, współtworzonym w 1969 r. przez muzyków Small Faces, których opuścił wokalista i gitarzysta Steve Marriott. Nowa grupa szybko zdobyła popularność, w pierwszej połowie lat 70. stając się jedną z najlepiej zarabiających na koncertach formacji (regularne występy w USA, Wielkiej Brytanii i kontynentalnej Europie).

Statusu przeboju doczekały się takie utwory, jak "Stay With Me", "Cindy Incidentally" czy "Had Me a Real Good Time". W sumie grupa pozostawiła cztery studyjne płyty, a w 1975 r. rozpadła się, gdy solowe sukcesy Stewarta (Wood współtworzył dla niego m.in. "Gasoline Alley" i "Every Pictures Tells a Story") zaczęły przysłaniać dorobek Faces.

Jeszcze będąc w składzie Faces Ronnie Wood nawiązał współpracę z The Rolling Stones (z gitarzystą Mickiem Taylorem przyjaźnił się od wczesnych lat 60.). Wood pomagał wokaliście Mickowi Jaggerowi przy sztandarowym nagraniu Stonesów - "It's Only Rock'n'Roll (But I Like It)". Jagger, Taylor z gitarzystą Keithem Richardsem wzięli udział w nagraniu solowego debiutu Wooda - "I've Got My Own Album to Do" (1974). Obsada była iście gwiazdorska, bo muzykowi pomagali także m.in. George Harrison z The Beatles, Ian McLagan (Small Faces, Faces) i Rod Stewart.

Gdy Taylor odszedł z The Rolling Stones w 1975 r., następca był pod ręką - Wood wziął już udział w nagraniach płyty "Black and Blue", a także trasie po Ameryce Północnej. Oficjalnie członkiem grupy został w lutym 1976 r. Co jakiś czas poza macierzystą formacją wydawał solowe albumy (w sumie na koncie siedem studyjnych płyt); współpracował także z m.in. Prince'em, Bobem Dylanem, Davidem Bowie, Erikiem Claptonem, Ringo Starrem czy Arethą Franklin.

Z ciekawostek pozamuzycznych: już od najmłodszych lat przyszły gitarzysta The Rolling Stones wykazywał talent artystyczny. Rysunek młodego Wooda zwyciężył w konkursie zorganizowanym przez stację BBC. Dziś muzyk jest również uznanym grafikiem, a jego pokazywane na całym świecie dzieła przyniosły mu przydomek "Ronnie Rembrandt". Na koncie ma także trzy książki, m.in. autobiografię i zbiór anegdot zatytułowany "The Works". Pojawiał się również na srebrnym ekranie - notując epizodyczne role w "9 i pół tygodnia" i "The Wild Life".

W ostatnich latach Ronnie Wood kilkakrotnie przypomniał o sobie brukowcom, począwszy od romansu z młodą rosyjską kelnerką Ekateriną Iwanową (z tego powodu rozpadło się trwające ponad 20 lat drugie małżeństwo muzyka z Jo Karslake), przez kolejne wizyty w klinikach odwykowych, po ślub z Sally Humphreys, młodszą od niego o 31 lat producentką teatralną.

Para wzięła ślub po sześciu miesiącach znajomości, a raptem trzy lata później, w grudniu 2015 r. ogłosiła, że spodziewają się bliźniaczek. 30 maja 2016 r., dwa dni przed 69. urodzinami Ronniego Wooda, na świat przyszły Gracie Jane i Alice Rose.

Gitarzysta ma jeszcze czwórkę dorosłych już dzieci ze swoich dwóch poprzednich małżeństw: syna Jessego (jego matka, modelka Krissy Findlay zmarła w 2005 r.), córkę Leah i syna Tyrone'a (ze związku z Jo Karslake) oraz adoptowanego Jamiego, syna Jo z jej wcześniejszego małżeństwa.

Tuż przed zbliżającą się europejską trasą "No Filter" pojawiła się informacja, że u Wooda usunięto małą zmianę w płucach (gitarzysta palił przez 50 lat; rzucił w 2016 r.). "Jestem wdzięczny za współczesną technologię, która pozwoliła to tak wcześnie wykryć. Chcę podziękować wszystkim lekarzom za opiekę" - powiedział rockman, który uspokoił, że plany koncertowe The Rolling Stones nie ulegną żadnej zmianie.

Dowiedz się więcej na temat: Ronnie Wood | The Rolling Stones

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje