"Kombinat", czyli pożegnanie z Republiką

W najbliższą sobotę, 16 marca, na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, odbędzie się specjalny, pożegnalny koncert zespołu Republika. W trakcie spektaklu zatytułowanego "Kombinat", którego pomysłodawcą i reżyserem jest Wojciech Kościelniak, zmarłego w grudniu ub. roku Grzegorza Ciechowskiego zastąpią na scenie m.in. Kinga Preis, Karolina Trębacz i Jacek Bończyk.

W przygotowanym przez Kościelniaka spektaklu "Kombinat", fani Republiki będą mieli okazję wysłuchać 12 najbardziej znanych piosenek zespołu. Leszkowi Biolikowi, Sławkowi Piwowarowi, Zbigniewowi Krzywańskiemu i Sławkowi Ciesielskiemu w roli wokalistów kolejno towarzyszyć będą: Kinga Preis, Karolina Trębacz, Jacek Bończyk, Sambor Dudziński, Konrad Imiela, Mariusz Kiljan, Andrzej Kozłowski, Mariusz Lubomski, Janusz Radek, Cezary Studniak i Kuba Szydłowski.

Reklama

Według reżysera koncertu, muzyka Republiki stała się klasyką i dobrze nadaje się do tego, aby przełożyć ją na język teatru.

"Jednym z głównych problemów w pracy nad spektaklem muzycznym jest zawsze wybór materiału. W Polsce obracamy się w zaczarowanym kręgu tych samych nazwisk: Brel, Brecht, Kabaret Starszych Panów. Dlatego stale rozglądam się za czymś nowym, sporo eksperymentuję we wrocławskiej szkole teatralnej. Dwa lata temu pracowałem nad piosenkami zespołu Raz Dwa Trzy. Idąc tym tropem - repertuaru zespołów rockowych z lat 80. - wyłowiłem dwa-trzy, których teksty nadają się do transformacji teatralnej. Trzeba pamiętać, że nie zawsze dobre piosenki można zrobić w teatrze" - powiedział Wojciech Kościelniak w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Artysta przyznał także, iż pomysł koncertu zrodził się jeszcze przed śmiercią Grzegorza Ciechowskiego, która znacznie zmieniła ostateczny kształt widowiska .

"W listopadzie Ciechowski zapytał mnie o powody podjęcia tego tematu. Powiedziałem, że jego piosenki można przełożyć na język teatru. Zapewniłem, że nie będziemy ścigać się z estradą. To mu się spodobało, nie ukrywał też, że inspirowały go teksty Orwella i Kafki. Wychodząc ze świata ich wyobraźni postanowiłem zbudować scenariusz koncertu. Niestety, Grzegorz Ciechowski już go nie przeczytał. Po jego śmierci, wspólnie z członkami zespołu Republika, uznaliśmy, że należy dalej iść tą drogą. Chcemy oddać hołd Grzegorzowi Ciechowskiemu, ale nie zamierzamy robić wieczornicy ku pamięci, ani tym bardziej budować mu pomnika. Ten koncert byłby oczywiście inny, gdyby Ciechowski żył" - dodał Kościelniak.

23 marca swoją premierę będzie miała pożegnalna płyta Republiki. Na zawartość albumu "Republika" złożą się niepublikowane dotąd nagrania z trzech koncertów grupy, zagranych w studiu radiowej "Trójki" w 1994, 1998 i 2001 roku. Nowych kompozycji będzie zaledwie 15 minut - tylko tyle Grzegorz Ciechowski zdążył bowiem nagrać przed śmiercią.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje