Reklama

Zenon Martyniuk (Akcent) przed Sylwestrem z Dwójką w Zakopanem. Było o krok od wpadki

2019 r. będzie wyjątkowy dla Zenka Martyniuka. Nazywany królem disco polo wokalista obchodził będzie swoje 50. urodziny, 30. rocznicę ślubu z Danutą i trzy dekady z grupą Akcent.

Współpraca Zenka Martyniuka z Telewizją Polską rozpoczęła się w grudniu 2016 roku wraz z występem wokalisty na imprezie sylwestrowej w Zakopanem. Podczas zapowiadającej wieczór sylwestrowy TVP konferencji prasowej prezes Jacek Kurski nie krył swojego uznania dla twórczości Martyniuka i zespołu Akcent. Pół roku później zaprosił wokalistę do udziału w gali "25 lat Disco Polo".

Reklama

"Zenek Martyniuk jest najwybitniejszym przedstawicielem muzyki disco polo, uwielbianym przez Polaków, ma 100 mln odsłon na YouTubie. Pomysł zaproszenia go na Sylwestra z Dwójką był genialny. Trzeba skończyć z pruderią i hipokryzją. Nie ma przecież piękniejszej piosenki o miłości niż 'Taką cię wyśniłem'" - mówił Kurski w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl przed sylwestrem w 2016 r.

Wówczas wielkim przebojem był dość zaskakujący duet z Marylą Rodowicz w przeboju Akcent "Przez twe oczy zielone".

Posłuchaj przeboju "Przez twe oczy zielone" w serwisie Teksciory.pl!

Akcent był też gwiazdą Sylwestra z Dwójką w 2017 r.

Od ilu lat spędza pan sylwestra na scenie?

Zenek Martyniuk (Akcent): - Właściwie odkąd koncertuję. Akcent w przyszłym roku będzie świętował 30. urodziny, ale ja gram znacznie dłużej. Najpierw był przecież zespół Akord, później - Centrum. Dokładnie nie liczyłem, ile sylwestrów spędziłem na scenie. Te w domu z rodziną to jednak sporadyczne przypadki. W tym roku już po raz trzeci w ostatnią noc roku wystąpię na "Sylwestrze marzeń z Dwójką".

Cieszy to pana?

- Pewnie! Podczas sylwestrów spędzonych w domu zawsze oglądałem koncerty organizowane przez Dwójkę we Wrocławiu. Występowali tam moi idole, m.in. Thomas Anders z Modern Talking. Myślałem wtedy: ale świetne widowisko, jakie gwiazdy! A po latach sam znalazłem się w tym gronie. Na dodatek stanąłem na jeszcze większej scenie. I w fajniejszym miejscu - w Zakopanem.

Myślał pan, że to kiedyś może się zdarzyć?

- Nigdy nie przypuszczałem. Ja na jednej scenie z moimi idolami jak Dr. Alban czy Boney M.? Wydawało mi się to nierealne, choć marzyłem o tym. W ubiegłym roku spotkałem podczas prób Thomasa Andersa. Podaliśmy sobie ręce, zrobiliśmy wspólne zdjęcie. To było naprawdę niezapomniane, niesamowite przeżycie.

Rekompensuje pan najbliższym to, że nie możecie wznieść razem toastu noworocznego?

- Po moim powrocie do domu spotykamy się z przyjaciółmi i wznosimy lampkę szampana. Symboliczną, bo nie pijam alkoholu. Gdy pierwszy raz występowałem w Zakopanem, żona pojechała razem ze mną. Towarzyszyła mi podczas prób, a wieczorem oglądała mój występ w telewizji.

Dlaczego nie na żywo wśród publiczności?

- Zabraliśmy ze sobą naszego pieska, maltańczyka. Musiała więc zostać z nim w hotelu. Biedna Czika przestraszyła się, gdy o północy zaczęły się fajerwerki. Na szczęście w tym roku fajerwerków nie będzie.

A kiedy gasną światła na scenie w sylwestrową noc, co wówczas? "Zakopane, Zakopane... trzy, może nawet cztery dni..." jak śpiewa Maryla Rodowicz?

- Tak, zawsze zostajemy jeszcze kilka dni na miejscu. W tym roku może też nam się uda. Uwielbiamy z żoną Zakopane, zwłaszcza jesienią i zimą. Zresztą teledysk do piosenki "Ostatni most" kręciłem nad Morskim Okiem. W ogóle lubię góry. Kibicuję naszym skoczkom narciarskim. Bywałem na zawodach narciarskich, podczas których sukcesy odnosili Adam Małysz i Kamil Stoch. W tej kwestii staram się być na bieżąco. Jeśli w czasie konkursów jestem w trasie koncertowej, zawsze nagrywam transmisję i później nadrabiam zaległości.

Skoro o takich niedogodnościach mowa, jakie są minusy życia muzyka?

- Nie dostrzegam minusów. Bywa, że gramy kilka koncertów jednego dnia. Pędzimy więc z jednego miejsca do drugiego. Ludzie bywają wtedy niezadowoleni, że nie zostałem i nie pozowałem do zdjęć ani nie rozdawałem autografów. Zdarza się to jednak sporadycznie. Zawsze, gdy mogę, staram się znaleźć czas dla fanów.

Kurier TV

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Zenek Martyniuk | Akcent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje