MØ kończy 30 lat. "Od zawsze bałam się dojrzewania"

- Teraz czuję się w końcu szczęśliwa - wyznaje w rozmowie MØ /materiały prasowe

- Od zawsze bałam się dojrzewania - mówi nam MØ, która 13 sierpnia kończy 30 lat. Duńska wokalistka szykuje się do premiery swojej drugiej płyty, a nam opowiedziała trochę o tym, jaki będzie jej nowy materiał, dlaczego tak bardzo lubi łączyć siły z innymi muzykami oraz jak ważne jest dla niej dbanie o równowagę psychiczną.

Reklama

Duńska wokalistka i autorka tekstów przyszła na świat 13 sierpnia 1988 roku w Odense. W rozmowie, jakiej udzieliła nam podczas swojej tegorocznej wizyty w Polsce, w ramach występu na Open'er Festival w Gdyni, zapytaliśmy ją, czy trzydzieste urodziny bardziej napawają ją lękiem czy raczej dodają nowej energii.

- Myślę, że od zawsze bałam się dojrzewania. Tak samo było, gdy miałam 19 lat. Bałam się ukończenia dwudziestki, bo wydawało mi się, że moje życie się skończy. To zabawne, bo na początku dwudziestki zastanawiałam się, co się wydarzy i gdzie skończę, a teraz, pod koniec trzeciej dekady życia, powinnam powiedzieć: "Cholera, nie jestem gotowa, by stać się dorosłą". Ale szczerze, to nie sądzę, by to było coś, co odczuwam teraz, raczej zawsze tak się czułam, na każdym etapie swojego życia. Zawsze boję się tego, co przyniesie życie - mówi nam MØ.

Reklama

Wokalistka szykuje się do wydania swojej drugiej płyty "Forever Neverland", której premierę zaplanowano na październik. Podczas rozmowy zdradziła nam, jaki będzie jej nowy materiał.

- Pracowałam nad tą płytą przez cztery i pół roku. W trakcie tego czasu wydarzyło się "Lean On" [przebój nagrany z Major Lazer i DJ Snake'iem]. Moja pierwsza płyta była bardzo indie, a po "Lean On" przyszedł czas wielkiego popu i światowego sukcesu. Odnajdywanie siebie w całym tym szaleństwie, ale i zmierzanie w tym nowym kierunku. To zajęło mi chwilę. Teraz czuję się w końcu szczęśliwa i wydaje mi się, że nowy materiał jest osobisty, zawierający trochę przeszłości, ale i tego, jak czuję się obecnie. Cieszę się - opowiada MØ. 

Najnowszym singlem zapowiadającym nowy materiał jest utwór "Sun In Our Eyes", którego współautorem i producentem jest Diplo. Wcześniej duńska wokalistka zaprezentowała piosenkę "Nostalgia". Utworowi towarzyszy wyjątkowe lyric video, w którym wykorzystano archiwalne zdjęcia MØ i jej bliskich z dzieciństwa.

- Bardzo dobrze bawiłam się, tworząc teledysk "Nostalgia", ponieważ mam wiele wspaniałych wspomnień z czasów kiedy dorastałam. Generalnie rzecz biorąc, jestem bardzo nostalgiczną osobą, więc pomyślałam, że fajnie będzie w końcu nakręcić klip, pojechawszy do miejsc, wokół których mam tyle prawdziwych wspomnień. Było super, podobało mi się - wspomina pracę nad teledyskiem MØ.

Wokalistka, choć bardzo powściągliwa w zdradzaniu szczegółów dotyczących jej nowej płyty, w rozmowie zdradziła nam, że na albumie nie zabraknie gości.

- Uwielbiam współpracować z innymi, bo jest w tym tyle niesamowitej energii. Dzięki temu poznałam tyle cudownych osób z branży. Może będzie kilka featuringów na albumie, kto wie... Tak mi się wydaje... to znaczy tak - mówi nam roześmiana MØ, która w branży muzycznej ma wielu przyjaciół. - Myślę, że niezależnie od płci i tego, jak ktoś się definiuje, ważne jest, by się nawzajem wspierać. Nie być dla siebie wilkiem, ale raczej akceptować każdego. Zawsze. Niezależnie od płci - podkreśla.

Jedną z osób, z którymi współpracowała MØ, był Avicii. Para nagrała wspólnie kawałek "Dear Boy" z debiutanckiego albumu szwedzkiego producenta i DJ-a. W kwietniu tego roku 28-letni Avicii popełnił samobójstwo. Ta smutna historia była dla nas przyczynkiem do rozmowy na temat dbania o zdrowie psychiczne. Duńska wokalistka na brak pracy nie może narzekać, a to rodzi sporo stresu. Do tego dochodzi duże zainteresowanie fanów, co rodzi presję. 

- To jest bardzo ważna sprawa. Cieszę się, że ludzie coraz częściej o tym rozmawiają. To przestaje być tematem tabu i tak powinno być, to jest super. Tak ważne jest, by dbać o siebie, niezależnie od tego, czy twoje problemy są głębokie, czy nie. Myślę, że tak jak my ludzie chodzimy do lekarzy, tak samo powinniśmy sprawdzać swoje zdrowie psychiczne u psychologów czy psychoterapeutów. To ważne, żeby mieć pewność, że czujemy się dobrze i jesteśmy tak silni, jak powinniśmy być. Żeby nie musieć tłumić czegoś w sobie, bo odczuwamy presję bycia silnym lub wyglądania w odpowiedni sposób. Uważam, że to bzdura! To jest oszukiwanie siebie i wszystkich wokół. Trzeba o siebie dbać - mówi mi MØ.

Na koniec Dunka wspomniała swoją poprzednią wizytę w Polsce, kiedy była gwiazdą Orange Warsaw Festival.

- Pamiętam cały ten dzień całkiem wyraźnie. Pamiętam, że podczas koncertu było mnóstwo zabawy, a potem pamiętam, jak tańczyliśmy na całym występie Skrillexa. A później pojechaliśmy imprezować do miasta i to była naprawdę fajna noc. Więc jestem bardzo podekscytowana, że jestem tu znowu i mam wielkie nadzieje związane z wieczorem - kończy.

Dowiedz się więcej na temat:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje