Reklama

Wade Robson oskarża Michaela Jacksona z zemsty? Taj Jackson broni wujka ("Leaving Neverland")

Taj Jackson, wokalista grupy 3T i bratanek Michaela Jacksona, twierdzi, że Wade Robson w głośnym dokumencie "Leaving Neverland" oskarża Króla Popu z powodu zemsty. Choreograf miał się poczuć odrzucony, gdy nie dostał pracy przy show "Michael Jackson: ONE" Cirque Du Soleil.

Wade Robson podczas procesu Michaela Jacksona w 2005 r. zeznawał na korzyść Króla Popu

Przypomnijmy, że dokument Dana Reeda miał premierę 25 stycznia na festiwalu Sundance.

Reklama

Budzący spore emocje film "Leaving Neverland" opowiada o nadużyciach seksualnych Michaela Jacksona wobec dwóch chłopców - Wade'a RobsonaJamesa Safechucka. Dziś obaj bohaterowie produkcji mają po około 30 lat i zdradzili, czego wobec nich dopuścił się gwiazdor.

"'Leaving Neverland' kreśli portret trwałego wyzysku i oszustwa, dokumentując siłę celebryty, która pozwoliła uznanej postaci przeniknąć życie dzieci zafascynowanych gwiazdorem i ich rodziców" - czytamy w opisie dokumentu.

James Safechuck był dziecięcym aktorem z Simi Valley w stanie Kalifornia. W 1986 roku, jako ośmiolatek, dostał rolę w reklamie Pepsi, której gwiazdą był Jackson. Chłopiec ujął muzyka, który w ciągu kolejnych miesięcy stał się bliskim przyjacielem jego rodziny.

Wade Robson był natomiast członkiem dziecięcego zespołu tańca z Brisbane w Australii. W 1987 roku - w wieku 5 lat - wygrał konkurs taneczny, w którym główną nagrodą było spotkanie z Jacksonem podczas jego koncertu w Brisbane. W 1990 roku Joy, matka Robsona, nawiązała ponownie kontakt z gwiazdorem, który zaprosił całą jej rodzinę na weekend do rezydencji, gdzie narodziła się między nimi przyjaźń.

4-godzinny dokument podzielony jest na dwie części. Pierwsza dotyczy głównie oskarżeń ze strony Robinsona i Safechucka, druga natomiast skupia się na procesie, który został wytoczony Jacksonowi.

"Leaving Neverland" został premierowo pokazany w amerykańskim HBO 3 i 4 marca. W Polsce film będzie dostępny od 8 marca w HBO GO. Emisję na antenie HBO zaplanowano w kwietniu.

Taj Jackson, wokalista grupy 3T i bratanek Michaela Jacksona, oskarżył Wade'a Robsona, że jego zeznania spowodowane są zemstą za to, że nie został zatrudniony podczas show "Michael Jackson: ONE" Cirque Du Soleil.

"Wade zmieniał swoją historię cztery razy. Najpierw wziął udział w koncercie dla mojego wujka, potem na prawo i lewo dawał występy dla uczczenia jego pamięci, a gdy nie dostał pracy przy MJ One, nagle zaczął pisać książkę o gejowskich doświadczeniach ciemnoskórych mężczyzn. Nikt nie chciał kupić tej książki i potem nagle wyskoczył z tymi oskarżeniami" - mówi Taj Jackson serwisowi TMZ.

Wade Robson oskarżył Michaela Jacksona o molestowanie seksualne w maju 2013 r., na miesiąc przed światową premierą "Michael Jackson: ONE" w Las Vegas.

Robson i Safechuk w BBC powtórzyli swoje oskarżenia, mówiąc, że Michael Jackson molestował ich "setki razy".

"Wiele kluczowych wspomnień z tego okresu jest związanych z odwiedzinami chłopców w posiadłości Neverland Ranch, która znajduje się na północ od Santa Barbara. Obaj mężczyźni przyznają, że pełna zabawek, kolejek górskich i egzotycznych zwierząt rezydencja, gdzie zawsze było pełno słodyczy i fast foodów, była kwintesencją dziecięcych marzeń. Od samego początku Jackson powtarzał chłopcom, że ich seksualne kontakty muszą pozostać tajemnicą. Robson wspomina, że wierzył Jacksonowi, który powiedział mu, że gdyby ich sekret wyszedł na jaw, to obaj 'spędziliby w więzieniu resztę swojego życia'" - czytamy w informacji prasowej o "Leaving Neverland".

Produkcja dokładnie opisuje relacje między wokalistą a chłopcami. Dziennikarze wspomnieli m.in. o fikcyjnym ślubie z Jamesem Safechuckiem, kiedy ten miał dziewięć lat. Gwiazdor podarował dziecku pierścionek i jako symbol ich "wiecznej miłości". Jackson miał też zamontowane alarmy, gdy do jego posiadłości zbliżali się ludzie, dzięki którym ofiary mogły zdążyć się ubrać.

Ponadto wokalista straszył obu chłopców więzieniem, gdyby chcieli ujawnić prawdę. Dlatego też, Robson bronił gwiazdora podczas procesu w 2005 roku.

"Nie możemy zmienić tego, co się z nami stało. I nie możemy nic zrobić z Michaelem" - mówił po pokazie Robson i dodał, że nie otrzymali z Safechuckiem żadnego wynagrodzenia.

Bliscy Jacksona jeszcze przed premierą dyskredytowali pracę reżysera.

"Michael zawsze nadstawiał drugi policzek i my też to robiliśmy, kiedy ludzie atakowali członków naszej rodziny - tak robią Jacksonowie. Ale nie możemy stać z boku, gdy trwa publiczny lincz. Michaela nie ma tutaj i nie może się bronić. Wtedy te zarzuty nie zostałyby postawione" - komentowali dla Associated Press członkowie rodziny.

W oświadczeniu zwrócona została również uwaga na fakt, że w głośnym procesie z 2005 roku, kiedy o molestowanie Jacksona oskarżył 13-letni Galvin Arvizo, Wade Robson zeznawał na korzyść wokalisty, natomiast Safechuck odmówił składania wyjaśnień.

Przypomnijmy, że Michael Jackson zmarł 25 czerwca 2009 roku. Oficjalną przyczyną zgonu, jaką podano do informacji publicznej, było nagłe zatrzymanie akcji serca.

Krótko po przeprowadzeniu sekcji zwłok wszczęto śledztwo w sprawie śmierci wokalisty. W listopadzie 2011 roku po dwóch latach dochodzenia za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci uznano osobistego lekarza Jacksona, Conrada Murraya (podał gwiazdorowi propofol, niedozwolony w użytku domowym).

Do śmierci Króla Popu doszło podczas przygotowań przed serią powrotnych koncertów, do których miało dojść w lipcu 2009 r.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michael Jackson | Leaving Neverland | 3T | Wade Robson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje