Reklama

Reklama

Twórczość De La Soul w końcu trafi do streamingu

Twórczość zespołu De La Soul trafi wreszcie do serwisów streamingowych. Zespół, którego album "Three Feet High and Rising" uważa się za jeden z pionierów gatunku, udostępni swoje płyty już 3 marca. Przez wiele lat nie mogły trafić do sieci z przyczyn prawnych.

Twórczość zespołu De La Soul trafi wreszcie do serwisów streamingowych. Zespół, którego album "Three Feet High and Rising" uważa się za jeden z pionierów gatunku, udostępni swoje płyty już 3 marca. Przez wiele lat nie mogły trafić do sieci z przyczyn prawnych.
De La Soul / Roy Rochlin / Contributor /Getty Images

Grupa De La Soul podzieliła się informacją w mediach społecznościowych. Do pozytywnego rozwiązania kwestii prawnych doprowadziła współpraca ze strony skupującej katalogi muzyczne firmy Reservoir i labelu Chrysalis.

W komunikacie czytamy: "Zespoły Reservoir i Chrysalis współpracowały z De La Soul i ich wytwórnią AOI, by wprowadzić ich muzykę do cyfrowych serwisów streamingowych. Reservoir z przyjemnością informuje, że sześć pierwszych albumów De La Soul, '3 Feet High and Rising' (1989), 'De La Soul Is Dead' (1991), 'Buhloone Mindstate' (1993), 'Stakes Is High' (1996), 'Art Official Intelligence: Mosaic Thump' (2000), oraz 'AOI: Bionix' (2001), będą dostępne dla fanów od 3 marca 2023 roku, w 34. rocznicę wydania ich debiutanckiego albumu '3 Feet High and Rising'".

Reklama

Wcześniej, bo już 13 stycznia, w streamingu pojawi się singel "The Magic Number", który zyskał popularność po wykorzystaniu go w produkcji "Spider-Man: No Way Home" z 2021 roku.

De La Soul w końcu trafi do streamingu

Album "3 Feet High and Rising" z 1989 roku jest uznawany za jedno z najbardziej przełomowych odkryć w historii hip-hopu. Płyta De La Soul (w składzie: Posdnuosa, Trugoya i Maseo) m.in. dzięki piosenkom "Me Myself and I" oraz "Say No Go" uzyskał status platynowej płyty i królował na 1. miejscu listy Billboard R&B/Hip-Hop. Do dziś uważa się go za jeden z najlepszych i najbardziej wpływowych krążków w historii hip-hopu.

Twórczość trio nie mogła trafić na streaming przez lata - wynikało to z ciągnących się dekadami problemów prawnych z wytwórnią Tommy Boy i niekorzystnego kontraktu, który raperzy podpisali jeszcze jako nastolatkowie. 

"Nie możemy uwierzyć, że ten dzień w końcu nadszedł i jesteśmy podekscytowani, że możemy podzielić się naszą muzyką z fanami - starymi i nowymi" - napisał zespół. Firma Reservoir wykupiła wytwórnię Tommy Boy i jako pierwszą rzecz starano się uzyskać zgodę na umieszczenie albumów De La Soul na platformach.

"Kiedy Reservoir nabyło Tommy Boy, pierwszym telefonem jaki wykonaliśmy był ten do De La Soul. Przyrzekliśmy, że wprowadzimy ich muzykę do streamingu i to było dla naszego zespołu najważniejsze. To, że możemy spełnić tę obietnicę i odsłonić zupełnie nowe pokolenie słuchaczy na jeden z najważniejszych katalogów w historii hip-hopu" - mówi Faith Newman, szefowa Reservoir.

Pomimo wieloletniego sporu z wytwórnią Tommy Boy, członkowie grupy nie mają już w sobie złej krwi wobec dawnego wydawcy. "Nie walczymy w żaden sposób z Tommy Boyem czy [jego założycielem] Tomem Silvermanem, ale jesteśmy szczęśliwi, że ten rozdział już się skończył i z radością patrzymy na nasze nowe relacje z Reservoir" - mówił trzy lata temu raper Maseo.

Czytaj też:

Po sylwestrze TVP przyszedł czas na Opole. Poseł straszy, prezydent odpowiada

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: De La Soul

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy