Reklama

Reklama

The Rolling Stones odwołują koncert. Mick Jagger zakażony koronawirusem

Będąca w trasie "Sixty" kultowa grupa The Rolling Stones została zmuszona do odwołania koncertu w Amsterdamie. Wszystko z powodu stanu zdrowia Micka Jaggera, który zakaził się koronawirusem.

Będąca w trasie "Sixty" kultowa grupa The Rolling Stones została zmuszona do odwołania koncertu w Amsterdamie. Wszystko z powodu stanu zdrowia Micka Jaggera, który zakaził się koronawirusem.
Mick Jagger zachorował na COVID-19 /Jim Dyson /Getty Images

Legendarny brytyjski zespół wyruszył w trasę koncertową po Europie na początku czerwca. Koncertem w Madrycie rozpoczął  "SIXTY" z okazji sześciu dekad na scenie.

The Rolling Stones zdążyli zagrać już w Monachium oraz Liverpoolu (pierwszy raz od 1971 roku). Następnym przystankiem był Amsterdam, jednak w ostatniej chwili muzycy zostali zmuszeni do odwołania występu na stadionie Johan Cruijff Arena. Wszystko z powodu stanu zdrowia Micka Jaggera.

"The Rolling Stones są zmuszeni do odwołania dzisiejszego koncertu w Amsterdamie na Johan Cruijff Arena, w związku z pozytywnym testem Micka Jaggera, u którego wystąpiły po przyjeździe na stadion wystąpiły symptomy COVID-19" - czytamy.

Reklama

"The Rolling Stones przepraszają za dzisiejszą zmianę, ale zdrowie publiczności, muzyków i ekipy technicznej jest dla nas priorytetem. Koncert odbędzie się w innym terminie. Bilety na dzisiejsze wydarzenie zachowują ważność. Czekajcie na szczegóły" - podsumowano.

Trasa koncertowa The Rolling Stones pierwotnie miała potrwać do 31 lipca i zakończyć się koncertem w Sztokholmie. Na razie nie wiadomo, jak choroba 78-letniego Micka Jaggera wpłynie na plany grupy. 

Mick Jagger zabrał głos po odwołaniu koncertu w Amsterdamie

Swój stan zdrowia skomentował również sam Jagger, który opublikował krótkie oświadczenie na Twitterze.

"Przepraszam, że musieliśmy odwołać koncert w Amsterdamie tak krótko przed jego startem. Niestety otrzymałem pozytywny wynik na koronawirusa. Postaram się ustalić nową datę i wrócić tutaj jak najszybciej będzie można. Dziękuję za waszą cierpliwość i zrozumienie. Mick" - napisał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL