Reklama

Reklama

Terry Hall (The Specials) zmarł w wieku 63 lat. "Jak grom z jasnego nieba"

Terry Hall z zespołu The Specials nie żyje. Brytyjski muzyk zmarł w wieku 63 lat. Grupa nazwała go "jednym z najgenialniejszych wokalistów, autorów piosenek i tekstów, jakich ten kraj kiedykolwiek wyprodukował".

Terry Hall z zespołu The Specials nie żyje. Brytyjski muzyk zmarł w wieku 63 lat. Grupa nazwała go "jednym z najgenialniejszych wokalistów, autorów piosenek i tekstów, jakich ten kraj kiedykolwiek wyprodukował".
Terry Hall z The Specials nie żyje /Neil H Kitson / Contributor /Getty Images

Muzyk zespołu The Specials (posłuchaj!) zmarł po krótkiej chorobie w wieku 63 lat. Terry Hall był uwielbiany w Wielkiej Brytanii, ale nie tylko, co widać po hołdach, które są mu teraz składane w mediach społecznościowych przez fanów.

O jego śmierci poinformował zespół, który przez lata współtworzył. W ich pożegnaniu czytamy, że Hall był "pięknym przyjacielem, bratem i jednym z najgenialniejszych piosenkarzy i autorów tekstów, jakie ten kraj kiedykolwiek wyprodukował".

Reklama

"Terry był wspaniałym mężem i ojcem oraz jedną z najmilszych, najzabawniejszych i najbardziej autentycznych dusz. Jego muzyka i występy zawierały w sobie samą esencję życia... radość, ból, humor, walkę o sprawiedliwość, ale przede wszystkim miłość. Będzie go głęboko brakowało wszystkim, którzy go znali i kochali, ale pozostawia po sobie dar swojej niezwykłej muzyki i głębokiego człowieczeństwa. Terry często schodził ze sceny pod koniec potwierdzających życie koncertów The Specials z trzema słowami... 'Love Love Love'" - pisze zespół. 

Prosi tez o uszanowanie prywatności rodziny Halla w tym trudnym czasie.

Terry Hall (The Specials) nie żyje. Zmarł po krótkiej chorobie

Terry Hall przyszedł na świat 19 marca 1959 roku w Coventry. Jako dziecko przeżył bardzo burzliwe i traumatyczne wydarzenia - został uprowadzony przez pedofili w wieku 12 lat, co zapoczątkowało jego uzależnienie od Valium. Później rzucił szkołę w wieku 15 lat i parał się m.in. fryzjerstwem czy murarstwem. U schyłku lat 70. rozpoczął działalność sceniczną.

Najpierw w zespole punkowym Squad, a później w The Coventry Automatics, które przemianowano na The Specials. Ich pierwszym hitem była piosenka "Gangsters" wydana w 1979 roku. Choć grupa w tym składzie istniała krótko, bo w 1981 roku opuścił ją sam Hall, to w 2008 roku powrócili na scenę. Zaledwie 3 lata temu wydali wyczekiwany album "Encore". Terry Hall był cały czas aktywny z The Specials - 20 sierpnia tego roku w Escot Park (Devon) zagrali swój ostatni koncert. 

W 2019 roku udzielił wywiadu portalowi NME, w którym opowiedział o swoich motywacjach do muzycznych występów. Jak stwierdził, zależało mu na tym, by "wkurzać ludzi". Muzyk występował m.in. z Lighting Seeds, Sinead O'Connor czy Gorillaz i Damonem Albarnem

Jednym z przyjaciół, którzy wspomnieli go po śmierci, był Neville Staple z zespołu The Specials. Muzyk napisał, że informacja o śmierci Halla była niezwykle niespodziewana.

"Wiedzieliśmy, że Terry był w nienajlepszej kondycji, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak bardzo poważnej. Dopiero co zatwierdziliśmy niektóre nasze projekty na 2023 rok. To jak grom z jasnego nieba" - napisał.

Czytaj też:

Kim Simmonds nie żyje. Legendarny bluesman miał 75 lat

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Terry Hall | The Specials | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama