Reklama

Reklama

Ten dokument opowie bolesną prawdę o kultowym boysbandzie Menudo

Menudo był najpopularniejszym latynoskich boysbandem w historii, który zrobił karierę w Stanach Zjednoczonych oraz Ameryce Południowej. Po latach byli członkowie grupy zabrali głos na temat wzlotów i upadków zespołu w dokumencie "Menudo: Forever Young".

Menudo był najpopularniejszym latynoskich boysbandem w historii, który zrobił karierę w Stanach Zjednoczonych oraz Ameryce Południowej. Po latach byli członkowie grupy zabrali głos na temat wzlotów i upadków zespołu w dokumencie "Menudo: Forever Young".
Członkowie Menudo z Rickym Martinem (pierwszy z lewej) w drugiej połowie lat 80. /Bolivar Arellano/WireImage /Getty Images

Menudo to założony w 1977 roku w Portoryko zespół składający się zawsze z młodych chłopców, których wiek nie przekraczał 17. roku życia. Pomysłodawcą projektu był Edgardo Diaz.

Boysband w latach 80. osiągnął gigantyczną popularność w Stanach Zjednoczonych oraz Ameryce Południowej. Na całym świecie sprzedano 20 milionów płyt formacji i okrzyknięto ją "największymi gwiazdami muzyki latynoskiej".

Karierę w Menudo rozpoczynali znany w Ameryce Południowej: Ash Ruiz, Ralphy Rodriguez, Johnny Lozada, Ricky Melendez, a przede wszystkim późniejsza międzynarodowa gwiazda Rick Martin.

Reklama

Popularność boysbandu znacznie osłabła w latach 90., dodatkowo pojawiły się też liczne oskarżenia o nadużycia wobec młodych wokalistów. Pomysłodawcy projektu zarzucono molestowanie seksualne członków zespołu oraz wciąganie ich w narkotyki.

To ostatecznie doprowadziło do upadku grupy. Prawa do nazwy i zostały sprzedane przez założyciela w 1997 roku. Zespół oficjalnie przestał istnieć w 2009 roku, a jego dorośli już wokaliści co jakiś czas reaktywują zespół trasy koncertowe.

Członkowie zespołu ujawniają brutalną prawdę na temat Menudo

O wzlotach i upadkach grupy oraz o mniej przyjemnej stronie sławy twórcom dokumentu "Meundo: Forever Young" opowiedzieli byli wokaliści grupy, m.in.: Ash Ruiz i Ralphy Rodriguez.

Z zwiastunie filmu, który 23 czerwca trafi na HBO Max, słyszymy wypowiedzi wokalistów, którzy przyznali, że nikt nie przygotował młodych chłopców na wielką sławę.

"Płaciliśmy cenę za magiczne momenty. Nikt z nas nie był przygotowany na to, jak naprawdę to będzie wyglądać. Nie byliśmy chronieni. Czuliśmy się bezbronni" - mówi Ralphy Rodriguez.

"Pamiętam, że w Brazylii znalazłem się w pokoju pełnym dorosłych mężczyzn, którzy pytali mnie, czy lubię seks" - zdradził Ruiz.

"Zacząłem pluć krwią, mogłem umrzeć. Gdybym wiedział, ile będzie mnie to kosztowało, wybrałbym życie bez sławy - opowiadał Angelo Garcia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL