Reklama

Reklama

Taylor Dee nie żyje. Wokalistka country miała 33 lata

Wokalistka country Taylor Dee zginęła w wypadku samochodowym. Miała 33 lata.

Wokalistka country Taylor Dee zginęła w wypadku samochodowym. Miała 33 lata.
Taylor Dee zginęła w wieku 33 lat / Youtube /

Do tragicznego w skutku wypadku doszło 14 marca w miejscowości Euless w stanie Teksas.

Według lokalnej policji.  Prowadząca samochód wokalistka próbowała w gwałtowny sposób zmienić pas. Auto piosenkarki z dużą prędkością uderzyło w barierę energochłonną, pojazd wzbił się w powietrze, uderzył w znak drogowy, przekoziołkował i wylądował na dachu.

Dee nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa. Służby znalazły ją na drodze nieopodal samochodu w bardzo ciężkim stanie. Natychmiast została przetransportowana do szpitala, jednak nie udało jej się odratować.

Reklama

Z wokalistką podróżował 36-letni mężczyzna. Również został znaleziony poza pojazdem, jednak jego obrażenia nie okazały się tak poważne. Dzień później został wypisany ze szpitala.

Obecnie badane są okoliczności wypadku. Kluczowe mogą okazać się wyniki sekcji zwłok prowadzącej pojazd 33-latki. Policja podejrzewa, że młoda artystka była pod wpływem alkoholu.

Rodzina "wschodzącej gwiazdy" zaczęła zbiórkę pieniędzy na pogrzeb artystki. Do tej pory wpłacono 13 tys. dolarów.

 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Taylor Dee | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama