Reklama

Reklama

Syn Krzysztofa Krawczyka o Marianie Lichtmanie: "Jestem w najlepszych rękach"

Krzysztof Igor Krawczyk swoją karierę muzyczną rozpoczął dopiero po śmierci legendarnego ojca, a wspiera go w tym Marian Lichtman - przyjaciel Krzysztofa Krawczyka. Wokalista opowiedział o swojej relacji z perkusistą grupy Trubadurzy.

Marian Lichtman (Trubadurzy) i Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia w wieku 74 lat. Przyczyną śmierci wokalisty (sprawdź!) były choroby, z którymi zmagał się od dłuższego czasu. Po śmierci legendarnego wokalisty, swoją muzyczną karierę rozpoczął jego syn Krzysztof Igor Krawczyk. W muzycznej drodze wspiera go wspiera Marian Lichtman, perkusista grupy Trubadurzy, w której pierwsze kroki stawiał Krzysztof Krawczyk. 

Piosenka "Tato" (za tekst i muzykę odpowiada Marian Lichtman) to muzyczny debiut Krzysztofa Igora, który za pomocą utworu postanowił oddać hołd zmarłemu ojcu. Jest to także pierwsza część dyptyku - Krzysztof junior planuje wydać także utwór poświęcony swojej mamie - zmarłej w marcu 2011 r. Halinie Żytkowiak (była wokalistką w grupach Trubadurzy, Tarpany i Amazonki). 

Reklama

Trzecia piosenka, nad którą pracuje duet Krawczyk/Lichtman, ma być zatytułowana "Dziękuję bardzo" i być podziękowaniem dla wszystkich, którzy wpierają karierę Krzysztofa Igora.

"A mogło tato piękniej być, za mało ciebie miałem. Co było, to nie liczy się mój tato. A w sobie dużo siły mam, ja wielbię ciebie tato. Kiedy spotkamy się, wybaczymy sobie, mój kochany tato" - śpiewa w utworze "Tato" Krzysztof Igor Krawczyk (sprawdź tekst!).

W wywiadzie udzielonym portalowi Kultura Na Co Dzień, Krzysztof Igor opowiedział o swojej relacji z Marianem Lichtmanem.

"Pan Marian zna moją sytuację od początku. Przyjaźnił się z moim rodzicami zanim pojawiłem się na świecie. To także wyjątkowa osoba w moim życiu - on i Pani Bożenka (jego żona), która również się o mnie troszczy. Zawsze mieliśmy kontakt, ale wiadomo, kiedy żył tata, Panu Marianowi ciężko było ingerować w nasze sprawy rodzinne, choć i wtedy zabierał głos, broniąc moich interesów w różnych kwestiach. Pani Bożenka i Pan Marian to wspaniali ludzie, którzy mają wielkie, wielkie serca!" - powiedział Krawczyk.

Początkujący wokalista dodał także, że cieszy się, że swoją karierę może rozpoczynać pod okiem tak wspaniałego muzyka, jakim w jego mniemaniu jest Marian Lichtman.

"Natomiast muzyczne wsparcie od przyjaciela taty to wspaniała rzecz. Jest znakomitym muzykiem. Jeśli wiem, że on uczył mojego tatę technik wokalnych, nie mogę być w lepszych rękach. Jestem w najlepszych!" - wyjaśnił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje