Super Bowl 2016: Coldplay przyćmi poprzedników?

Gdy w 2015 roku ogłoszono, że gwiazdą, która wystąpi w przerwie Super Bowl będzie Coldplay, pojawiły się głosy, że będzie to jeden z najgorszych i najnudniejszych występów w historii. Skrajne opinie odłóżmy na bok i przyjrzyjmy się, jakie niespodzianki może zaprezentować grupa 7 lutego przy okazji meczu Carolina Panthers oraz Denver Broncos .

Chris Martin i Coldplay zaskoczą publikę na Super Bowl 2016?

Według pierwszych informacji gwiazdą tegorocznego Super Bowl miał zostać Bruno Mars. Typowano również udział Taylor Swift, Maroon 5 oraz Britney Spears. Ostatecznie postanowiono na Brytyjczyków.

Reklama

W trakcie 12 minut widzowie na pewno usłyszą piosenki z albumu "A Head Full of Dreams", który grupa wydała 4 grudnia 2015 roku. Na nim pojawiły się takie utwory jak "Adventure of A Life time" oraz "Hymn for the Weekend" z gościnnym udziałem Beyonce.

Teledysk do przeboju wywołał sporo kontrowersji ze względu na stereotypowe pokazanie Indii w klipie. Utwór albo chociaż jego fragment niemal na pewno usłyszymy w przerwie meczu, gdyż gościem grupy będzie właśnie wokalistka. Według nieoficjalnych informacji Beyonce ma również w tym czasie zaprezentować swój nowy singel "Formation", promujący jej nadchodzący album.

Zobacz klip "Hymn For The Weekend":

Sprawdź tekst utworu "Hymn For The Weekend" w serwisie Tekściory.pl!

To jednak nie koniec niespodzianek ze strony Coldplay. Do zespołu na scenie dołączy również Bruno Mars. Nie potwierdzono także udziału Rihanny w całym przedsięwzięciu, ale wydaje się, że premiera płyty "Anti" absorbuje jej czas tak mocno, że nie będzie towarzyszyć ona zespołowi.

Dlaczego grupa zaprosiła do współpracy innych artystów? Chris Martin z Codplay przyznał, że show Katy Perry w 2015 roku był niepowtarzalny i rekordowy (obejrzało go ponad 118 milionów osób). Muzycy mając świadomość, że mogą nie dorównać wokalistce, zaprosili kogoś kto rozrusza publikę, czyli właśnie Beyonce.

Według słów Martina z konferencji prasowej przed wydarzeniem Beyonce ma pojawić się w czerwonym kostiumie. Formacja będzie również chciała przenieść na stadion atmosferę panującą na festiwalu Glastonbury.

Coldplay zresztą ma wiele do udowodnienia, gdyż internauci zaraz po ich wyborze zasugerowali nawet, że lepsza na stadionie w przerwie byłaby cisza niż ich występ. Wyboru bronił Hamish Hamilton, który odpowiada za organizację występów podczas Super Bowl od 2010 roku, zapewniając, że Coldplay może zaskoczyć wielu widzów swoim pokazem.

Warto dodać, że całą imprezę na początku uświetni Lady Gaga swoim wykonaniem hymnu. Na scenie obok Coldplay pojawią się również członkowie Youth Orchestra z Los Angeles.

Przypomnijmy, że finałowy mecz ligi NFL to jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych, ale i kulturalnych w Stanach Zjednoczonych. W 2015 roku potyczkę między New England Patriots i Seattle Seahawks (28 do 24 dla Patriots) obejrzało łącznie 168 milionów osób na całym świecie (w tym 114 milionów fanów w samych Stanach Zjednoczonych). O zwycięstwo 7 lutego 2016 roku w Santa Clara w Kalifornii powalczą drużyny Carolina Panthers oraz Denver Broncos.

Dowiedz się więcej na temat: Coldplay | beyonce | Bruno Mars | Super Bowl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje