Reklama

Shakin' Stevens: Pięć ciekawostek przed koncertami w Polsce

"Cry Just a Little Bit", "You Drive Me Crazy", "Teardrops", "Oh Julie!" i świąteczna piosenka "Merry Christmas Everyone" to jedne z największych przebojów Shakin' Stevensa. Walijski wokalista powróci do Polski pod koniec lutego 2019 r. na dwa koncerty w ramach trasy "Greatest Hits - And More".

Shakin' Stevens powraca do Polski na dwa koncerty

Koncerty odbędą się 25 lutego 2019 r. we Wrocławiu (Hala Orbita) i 26 lutego 2019 r. w Warszawie (Torwar).

Reklama

Bilety można nabyć za pośrednictwem serwisu eventim.

Poniżej możecie przeczytać pięć ciekawostek z życia Shakin' Stevensa

Historia białych butów

Jak sam mówi za jego image sceniczny po części odpowiada tata, który zawsze nosił białe buty i był dla niego inspiracją. Wizerunek Shakin' Stevensa to wypadkowa spontaniczności, braku czasu i konieczności szybkiego pojawienia się na scenie - zakładając w pośpiechu dżinsowe spodnie i kurtkę nie wiedział, że będą jego znakiem firmowym. W wywiadach przyznawał, że w kwestii ubioru nikt mu nigdy nie doradzał, a wybór konkretnych części garderoby początkowo zależał od tego, co miał akurat pod ręką. Po latach na pytanie o to, czy na koncercie będzie miał białe buty z rozbrajającym uśmiechem odpowiedział, że nie, bo ściemniały.

Prawdziwy amant

"Walijski Elvis", który na listach przebojów wyprzedzał m.in. Duran Duran i The Smiths, stał się symbolem lat 80. Przystojny brunet podbił europejski rynek muzyczny nie tylko wpadającymi w ucho piosenkami, ale i wizerunkiem prawdziwego amanta. Ciemne włosy, tajemnicze spojrzenie i świetne wyczucie rytmu, zapewniły mu zainteresowanie mediów i sporą rzeszę fanek. Wystarczy powiedzieć, że dla jednej z nich koncert w Poznaniu w 2013 r. był 150 koncertem Stevensa, na którym była!

Elvis żyje!

Shakin' potrafił oczarować publiczność na wiele sposobów. Do historii przeszły teledyski do "You Drive Me Crazy" i "Oh Julie", dzięki którym rozkochał w sobie kilka pokoleń kobiet. Sposób w jaki tańczył przypominał taniec Elvisa, z tym że brytyjski wokalista dodał od siebie kilka nowości i zdecydowanie udoskonalił pierwowzór - wzbogacił go m.in. o efektowną pracę bioder i kilkunastosekundowe stanie na palcach.

Legendarny koncert

W 2008 r. zaśpiewał na Glastonbury Festival o godz. 11:00. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że występ przeszedł do historii jako koncert otwarcia, na którym pojawiła się największa liczba osób w historii festiwalu! A historia jednego z największych festiwali muzycznych na świecie zaczęła się w 1970 roku.

Historie rodzinne

W 2007 r. po 15 latach powrócił do studia wydając przełomowy album "Now Listen". Połączenie rocka, country, folku i bluesa było momentem przełomowym w karierze artysty - idol lat 80. zdjął białe buty i założył marynarkę. Ostatnią płytę Shakin' wydał dwa lata temu. Na "Echo of Our Times" składają się utwory inspirowane historią rodziny artysty, m.in. pradziadka pracującego jako górnik w wieku 10 lat, babci członkini Armii Zbawienia i... metodystycznych kaznodziejów.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Shakin' Stevens

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje