Reklama

Prince Markie Dee nie żyje. Ceniony raper miał 52 lata

Mark Morales, znany lepiej jako Prince Markie Dee, który był członkiem składu The Fat Boys, zmarł 18 lutego w wieku 52 lat.

Prince Markie Dee miał 52 lata

Jako pierwsze wiadomość o śmierci rapera podało radio SiriusXM, gdzie Prince Markie Dee prowadził audycję radiową pt. "The Prince Markie Dee Show". Następnie tragiczne wieści potwierdził wieloletni przyjaciel Moralesa - Louis Gregory.

Reklama

"Był kimś więcej niż raperem. Był moim najbliższym przyjacielem. Moje serce jest rozdarte i czuję się jakbym stracił brata" - napisał Gregory.

Przyczyną śmierci miała być zastoinowa niewydolność serca.

Urodzony 19 lutego 1968 roku w Nowym Jorku Mark Morales w latach 80. uformował zespół The Fat Boys. W jego skład weszli również Darren "The Human Beatbox" Robinson i Damon "Kool Rock Ski" Wimbley.

W ciągu siedmiu lat grupa wydała siedem albumów studyjnych, a ich najpopularniejszymi numery były mashupy z The Beach Boys ("Wipe Out") i Chubbym Checkerem ("The Twist (Yo, Twist!))".

Dzięki swojej popularności płyta "Crushin'" tria pokryła się platyną. Tym samym Prince Markie Dee był pierwszą osobą mającą latynoskie korzenie, która mogła pochwalić się tego typu osiągnięciem.

Zespół rozpadł się w 1991 roku, a Morales rozpoczął karierę solową. W latach 90. nagrał dwie, bardzo dobrze przyjęte płyty "Free" i "Love Daddy". Na pierwszej znalazł się przebój "Typical Reason (Swing My Way)", który dotarł na pierwsze miejsce listy Billboard Hot Rap Songs.

W 2008 roku Prince Mark Dee rozpoczął pracę jako radiowiec.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Prince Markie Dee | nie żyje | The Fat Boys

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama