Reklama

Reklama

Prince Jackson udzielił wywiadu i opowiedział, co sądzi o swoim ojcu

Prince Jackson po śmierci sławnego ojca stara się unikać mediów, jednak tym razem dał się przekonać i udzielił wywiadu. Opowiedział m.in. o swoim ojcu i o tym, jak to jest żyć z nazwiskiem legendy.

Prince Jackson po śmierci sławnego ojca stara się unikać mediów, jednak tym razem dał się przekonać i udzielił wywiadu. Opowiedział m.in. o swoim ojcu i o tym, jak to jest żyć z nazwiskiem legendy.
Jakim ojcem był Michael Jackson? /Time & Life Pictures /Getty Images

Prince Michael Jackson I to najstarszy syn Michaela Jacksona. Na świat przyszedł 13 lutego 1997 roku. Jego matką jest była żona wokalisty, pielęgniarka Debbie Rowe.

24-latek - w przeciwieństwie do Paris Jackson (sprawdź!) - nie jest osobą, która często udziela się na salonach. Prince dba o swoją prywatność i na razie nie zależy mu na sławie.

Syn króla popu uczył się na Loyola Marymount University. Naukę na uczelni Prince zakończył w 2019 roku. Studiował tam administrację biznesową. Na Youtube założył też kanał, na którym zajmuje się krytyką filmową. Pasjonuje się też reżyserią.

Reklama

Po prawie 12 latach od śmierci ojca Prince Jackson udzielił szczerego wywiadu stacji Fox Soul.  "Moja przewodnią zasadą jest ciągłe uczenie się. Ukończyłem szkołę, ale to nie znaczy, że przestałem się uczyć. Mój ojciec też mawiał: gdy przestajesz się rozwijać, to chwila w której umierasz’" - mówił.

24-latek przyznał, że rzadko używa swojego pierwszego imienia. Częściej przedstawia się jako Mike. Dodał też, kiedy zorientował się, że jego ojciec jest międzynarodową gwiazdą. Miał wtedy około 11 lat i zobaczył nagranie z jego koncertu.

"Występował na zewnątrz i widzisz to morze ludzi, a niektórzy mdleją na jego widok. Zapytałem go wtedy: 'Tato, dlaczego oni to robią. Widzę cię codziennie i nie mdleję'" - wspominał.

Prince Jackson przyznał, że pracuje również w fundacji Heal Los Angeles, gdzie pomaga młodzieży poprzez inicjatywy edukacyjne i rozdawanie posiłków potrzebującym. "Mam nadzieję, że byłby dumny z naszej dotychczasowej pracy" - przyznał.

"Gdybym pomyślał o byciu artystą, moja rodzina byłaby ze mną bardzo szczera i powiedziałaby mi, że to nie dla mnie. Nie mam głosu do śpiewania i zajęło mi trochę czasu, zanim nauczyłem się, czym jest rytm, ale przynajmniej go opanowałem. Po prostu nie umiem tańczyć" - dodał syn gwiazdora.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy