Reklama

Reklama

Powstał horror o zespole Foo Fighters. W obsadzie pojawił się sam zespół

Członkowie rockowej kapeli założonej w 1995 roku przez byłego perkusistę Nirvany Dave'a Grohla przekomarzali się w mediach, że nagrywanie wydanego w lutym tego roku albumu "Medicine at Midnight", było dla nich istnym horrorem. Okazuje się, że ów horror… niebawem pojawi się w kinach.

Dave Grohl jest wokalistą i liderem grupy Foo Fighters

Według serwisu "Deadline" muzycy Foo Fighters (sprawdź!) wystąpili w filmie "Studio 666", który ma trafić do kin 25 lutego przyszłego roku. Obraz ten traktuje o nagrywaniu przez nich płyty (a jakże, "Medicine at Midnight") w miejscu nawiedzonym przez duchy. Muzycy zostają w tej sytuacji zmuszeni do zmierzenia się z siłami nadprzyrodzonymi, które zagrażają zarówno powstającemu albumowi, jak i ich życiu.

Reklama

Dave Grohl zapewnił, że będzie to pełnometrażowy horror komediowy z elementami kina gore (drastyczną przemocą). I że faktycznie został nakręcony w miejscu, gdzie nagrywali wspomnianą płytę. "Chcieliśmy odzyskać klasyczną magię, którą miały wszystkie nasze ulubione filmy rockandrollowe" - powiedział lider Foo Fighters, cytowany przez "Deadline".

Film jest adaptacją opowiadania Grohla. Scenariusz napisali: Jeff Buhler ("Smętarz dla zwierzaków", "Nocny pociąg z mięsem") i Rebecca Hughes. Wyreżyserował go BJ McDonnell ("Topór III"). Poza członkami Foo Fighters występują: Whitney Cummings, Leslie Grossman, Will Forte, Jenna OrtegaJeff Garlin.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Foo Fighters

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje