Reklama

Polak, Węgier - dwa Brathanki?

Stare przysłowie może nabrać nowego znaczenia. Królująca na polskich listach przebojów grupa Brathanki została oskarżona o plagiat. Ich największy przebój "Czerwone korale" jest rzekomo łudząco podobny do utworu zatytułowanego "Do Lidii", autorstwa węgierskiego kompozytora Ferenca Sabo.

Jak podała "Gazeta Wyborcza", Sabo - znany popularyzator węgierskiego folkloru, autor muzyki rozrywkowej i filmowej - skomponował "Do Lidii" ponad 20 lat temu. Na wydanej w 1979 roku płycie "Enekelt versek" zaśpiewała ją młoda Marta Sebestyen, która nagrywała później m.in. z Peterem Gabrielem i zaśpiewała w filmie "Angielski pacjent". Nie tylko pierwowzór "Czerwonych korali" znalazł się na płycie Ferenca Sabo. "Siebie dam po ślubie" przypomina ponoć bardzo "Marsz kotów", "Ballada o miłości, Staszku i jego bracie Marianie" - "Bobitę", a "Czyjeś ciało nocą" - "Ja jako człowiek".

Reklama

Janusz Mus, lider Brathanków, nie przyznał się do plagiatu, chociaż nie wykluczył, że piosenki węgierskiego kompozytora mogły go zainspirować. "Nie zamieściliśmy podziękowań dla Ferenca Sabo, bo po prostu nie wiedzieliśmy, że on istnieje. Nigdy nie ukrywaliśmy, że inspirujemy się muzyką ludową z naszej części Europy. Mój przyjaciel Jacek Kotarba, właściciel wspaniałej kolekcji płyt folkowych, często podrzucał mi kasety z różnymi nagraniami. Były nieopisane, więc nawet nie wiedziałem, czego słucham" - powiedział.

Gazeta Wyborcza

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Brathanki | Węgry | Węgier

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje